Były rzecznik rządu PiS o podatku Sasina: Nieprawda, że objąłby wszystkie duże przedsiębiorstwa

- To nie jest prawda, że podatek od nadmiarowych zysków objąłby wszystkie duże przedsiębiorstwa, tylko te, które w sposób nieuczciwy podnoszą swoje marże kosztem ludzi, którzy nie mają dostępu do towarów na wolnym rynku ze względu na wojnę i kryzys - powiedział poseł PiS Rafał Bochenek. Według "Rzeczpospolitej" nowy podatek ogłoszony przez Jacka Sasina miałby wynosić 50 proc. i dotyczyć wszystkich firm zatrudniających powyżej 250 osób.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział w sobotę (24 września), że pod obrady rządu wniesione zostanie nowe rozwiązanie, dotyczące opodatkowania nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw prywatnych i spółek Skarbu Państwa. Według szacunków budżet państwa miałby na tym zyskać 13,5 mld zł, a pieniądze te mają zostać przeznaczone na łagodzenie skutków kryzysu energetycznego.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jacek SasinRząd chce opodatkować państwowe spółki Prof. Noga: "Polacy byli goleni"

Podatek od nadmiarowych zysków rozwiązaniem na kryzys energetyczny?

"Rzeczpospolita" informowała w poniedziałek, że podatek ten w wysokości 50 proc. miałby objąć firmy zatrudniające powyżej 250 osób. "Podatek ma objąć nie tylko spółki Skarbu Państwa, nie tylko spółki energetyczne i banki, ale po prostu wszystkie firmy" - pisał dziennik.

Powyższe doniesienia skomentował poseł PiS Rafał Bochenek. - To nie jest prawda, że ten podatek (od nadmiarowych zysków - przyp. red.) objąłby wszystkie duże przedsiębiorstwa, tylko te, które w sposób nieuczciwy podnoszą swoje marże kosztem ludzi, którzy nie mają dostępu do towarów na wolnym rynku ze względu na wojnę i kryzys - skomentował w Polsat News.

Były rzecznik rządu PiS wskazał, że rząd chce "walczyć z nadmiarowymi zyskami, które osiągają poszczególne firmy energetyczne". Dodał, że plany dotyczące nowego podatku od nadzwyczajnych zysków "pojawiły się w rządzie", ale mają one wynikać z wewnętrznej dyskusji.

Premier rządu PiS Mateusz Morawiecki i 'twarz porażek PiS' minister aktywów państwowych Jacek Sasin podczas posiedzenia Sejmu. Warszawa, 17 listopada 2019 r.Ekonomista o nowym podatku Sasina od firm: Czy ktoś oszalał?

Nowy podatek i chaos informacyjny. "Takie wydarzenia nie budują zaufania"

Zapowiedź nowego podatku wywołała solidne tąpnięcie na giełdzie. WIG20 spadł w poniedziałek do poziomu 1410 pkt, mówiono o "Grunwaldzie na giełdzie". WIG20 tracił ok. 1,70 proc., ale to głównie efekt ponad 13-procentowego wzrostu na akcjach CD Projektu. Walory JSW zjechały o niemal 10 proc., PGE o niemal 7 proc., Orlenu o ponad 6 proc. We wtorek giełda odrabiała straty.

Wokół podatku od nadzwyczajnych zysków firm narodził się chaos informacyjny. Wcześniej pojawił się bowiem kolejny przeciek - że pobór podatku od spółek energetycznych i gazowych może być odroczony. A następnie pojawiła się informacja, że w zasadzie to projekt ustawy się dopiero tworzy i może coś więcej będzie wiadomo w okolicach środy.

- Boli ten chaos informacyjny. Takie wydarzenia nie budują zaufania do polskiego rynku kapitałowego, zwłaszcza z punktu widzenia inwestorów zagranicznych. Oni bardzo łatwo szufladkują sobie pewne kwestie. Wszelkie niestabilności i zaskoczenia są dla nich niemiłe - komentował obecną sytuację wokół nowego podatku Paweł Biedrzycki, redaktor naczelny portalu Strefainwestorow.pl w rozmowie z Gazeta.pl.

Zobacz wideo Podatek od zysków nadmiarowych spółek energetycznych to dobry pomysł?
Więcej o: