UE osiągnęła wstępne porozumienie ws. ósmego pakietu sankcji. Dostanie się organizatorom pseudoreferendów

Jest wstępna zgoda Unii Europejskiej na ósmy pakiet sankcji wobec Rosji. Porozumienie osiągnęli ambasadorowie 27 państw członkowskich na spotkaniu w Brukseli. Szczegóły pakietu sankcji zostaną ogłoszone we wtorek. Z ostatnich doniesień wynika, że przewidują m.in. wpisanie na "czarną listę" organizatorów referendów, czy limit na ceny ropy.

Komisja Europejska przesłała unijnym krajom najnowszy pakiet sankcji wobec Rosji. Ursula von der Leyen podkreśliła, że Moskwa eskaluje sytuację, organizując nielegalne referenda o przyłączeniu do Rosji na terenach okupowanych Ukrainy.

Zobacz wideo Kto w Polsce ma "Z" na czole? Pytamy posła Siemoniaka

Ósmy pakiet sankcji wobec Rosji

Sankcje obejmują dalsze ograniczenia w handlu Unii z Rosją. Będą kolejne zakazy importu produktów, co ma kosztować rosyjską gospodarkę 7 miliardów euro dochodów. Mowa o między innymi stali, chemikaliach, papierze i maszynach. Także eksport kolejnych towarów będzie ograniczony, z uwzględnieniem kluczowych technologii wykorzystywanych w machinie wojennej.

W nowym pakiecie Komisja proponuje nałożenie limitów cenowych na ropę. Jest również propozycja zakazu dla obywateli Unii Europejskiej zasiadania we władzach rosyjskich firm państwowych. Ósmy pakiet składa się również z sankcji indywidualnych - kolejnych 29 osób będzie miało zakaz wjazdu do Unii i zablokowane majątki w Europie. Zamrożone mają być też aktywa 7 rosyjskich firm. Czarna lista ma zostać rozszerzona o osoby odpowiedzialne za organizację nielegalnych referendów.

Polska chciała więcej

Ambasador Polski przy Unii Europejskiej Andrzej Sadoś wyjaśniał, że polskie propozycje były bardziej ambitne, ale konieczne były szybkie decyzje.

- Ważny jest czas i zachowanie jedności, no i oczywiście pewnego poziomu ambicji. W mojej opinii ten pakiet jest dobrym pakietem z uwagi na nowo wprowadzone prawne kryterium, czyli możliwość sankcjonowania osób, które są zaangażowane w obchodzenie sankcji i plus mechanizm tej maksymalnej ceny rosyjskiej ropy w transporcie morskim. Jego założeniem jest realne zmniejszenie dochodów do rosyjskiego budżetu. Jeżeli osiągamy te cele to powinniśmy być usatysfakcjonowani - powiedział ambasador.

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Komisja Europejska nie uzna wyników "nielegalnych referendów"

Ursula von der Leyen podkreślała, że Moskwa eskaluje sytuację, organizując nielegalne referenda o przyłączeniu do Rosji na terenach okupowanych Ukrainy. - Nigdy nie uznamy wyników tego głosowania i żadnej aneksji na Ukrainie. Jesteśmy zdeterminowani, by Kreml zapłacił za tę dalszą eskalację i proponujemy kolejny pakiet sankcji - mówiła.

Sankcje mają zostać ostatecznie zatwierdzone w przyszłym tygodniu. Ich wprowadzenie rozstrzygnie się na szczycie UE w Pradze, 6-7 października. Do ich przyjęcia potrzebna jest jednak jednomyślność. W zeszłym miesiącu premier Węgier Viktor Orban zapowiadał, że chciałby szybkiego zniesienia sankcji przeciw Rosji.  - Unia Europejska powinna znieść swoje sankcje wobec Rosji. Zaszkodziły gospodarce Europy bardziej niż Rosji, a ich wycofanie poskromiłoby inflację i zmniejszyło ryzyko recesji - mówił.

Szczegóły porozumienia UE we wtorek. Limity na ropę problemem

Procedury dotyczące wstępnego porozumienia zostaną sfinalizowane we wtorek. Przede wszystkim uzgodnione mają  zostać zapisy dotyczące pułapów cenowych na rosyjską ropę. Do tego czasu kraje południa - Malta, Grecja i Cypr, których tankowce przewożą ropę, mają potwierdzić, czy akceptują poniedziałkowe ustalenia. Według polskiego ambasadora Andrzeja Sadosia nie ma wątpliwości, że 4 października zapadnie ostateczna zgoda.

W poniedziałek Komisja Europejska podpisała także zgodę na wypłatę Ukrainie 5 miliardów euro bardzo tanich pożyczek. Wcześniej zielone światło dla przekazania pieniędzy dały unijne kraje i Europarlament. Pierwszą transzę władze w Kijowie mają otrzymać w połowie tego miesiąca. Kolejne jeszcze w tym roku.

Więcej o: