500 plus nie dla każdego? Wiceminister PiS: Mogłyby być progi dochodowe

- W programie 500 plus rzeczywiście progi dochodowe mogłyby być. Warto o tym rozmawiać - powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wiceminister finansów Artur Soboń. Takie rozwiązanie mogłyby wpłynąć na zmniejszenie wydatków z budżetu i walkę z inflacją. Wcześniej rząd zapowiedział już, że nie będzie waloryzował tego świadczenia, mimo spadku jego realnej wartości.

Rodzina 500 plus to comiesięczne świadczenie wprowadzone przez rząd w 2015 roku. Aktualnie jest wypłacane na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia, bez względu na dochody rodziny. Ten punkt może się jednak w najbliższym czasie zmienić. Celem świadczenia jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka.

Zobacz wideo Progi dochodowe w programie 500 plus? Soboń: Mogłyby być

Artur Soboń nie wyklucza progów dochodowych przy 500 plus

Artur Soboń był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl w poniedziałek 3 września, W rozmowie z Karoliną Hytrek-Prosiecką zapewniał, że rząd "idzie drogą polityki restrykcyjnej, ale uwzględniającej potrzeby społeczne". 

Hytrek-Prosiecka zapytała więc o kryteria dochodowe w programach socjalnych, które mogłyby wpłynąć na zmniejszenie wydatków z budżetu. - W pewnych rozwiązaniach dla najsłabszych mamy progi. Tam, gdzie to wsparcie jest powszechne, tych progów nie ma. Na stacji benzynowej nie ma progów - stwierdził Soboń. Nasza dziennikarka dopytała więc konkretnie o progi dochodowe przy przyznawaniu świadczeń 500 plus. Artur Soboń nie wykluczył takiej możliwości. 

- W programie 500 plus rzeczywiście takie progi mogłyby być. Warto o tym rozmawiać. Rozmawiamy na temat różnych scenariuszy, gdyż sytuacja zewnętrzna jest teraz ekstremalnie trudna. Jesteśmy rządem, który nie chowa głowy w piasek i proponuje nowe rozwiązania i te rozwiązania, także w zakresie polityki energetycznej, będą jeszcze proponowane przez rząd - mówił. 

Więcej o świadczeniach przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Waloryzacja 500 plus na razie wykluczona

Za sprawą wysokiej inflacji, świadczenie 500 Plus straciło na wartości. Dziś 500+ to tak naprawdę zaledwie "383 Pplus" - pisał pod koniec maja Mikołaj Fidziński w Next.gazeta.pl. Z wyliczeń wynika, że aby za 500+ można było kupić tyle samo, co w kwietniu 2016 r., gdy program startował, świadczenie powinno wynieść 652 zł. 

Z tego powodu coraz częściej mówi się o możliwej waloryzacji programu Rodzina 500 Plus. Ministerka rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg została zapytana o tę kwestię w sierpniu. - W tym roku i w założeniach budżetowych nie przewidujemy waloryzacji świadczenia Rodzina 500 Plus, ponieważ wprowadzamy nowe świadczenia i rozwijamy kolejne programy - wyjaśniła w programie "Gość Wydarzeń" Polsat News. 

Więcej o: