Podatek Sasina zmusi firmy do zwolnień pracowników. "Fala niekontrolowanych bankructw"

Podatek Sasina od nadzwyczajnych zysków sprawi, że ponad połowa firm w Polsce, zatrudniających ponad 500 osób, będzie zmuszona zwalniać pracowników - alarmuje Rada Przedsiębiorczości, wskazując na wyniki ankiety. Firmy ostrzegają też, że nowy podatek zmusi je do ograniczenia inwestycji.

Rada Przedsiębiorczości przeprowadziła badanie na przedstawicielach 146 największych firm w Polsce. Badanie było odpowiedzią na zapowiadane przez rząd wprowadzenie 50 proc. podatku od zysków nadzwyczajnych, zwanego - od nazwiska autora pomysłu - podatkiem Sasina.

Daniel Obajtek, prezes PKN OrlenObajtek: Orlen robi wszystko, by ceny paliw się ustabilizowały

Podatek od nadzwyczajnych zysków uderzy w polskie firmy. Czeka nas fala zwolnień?

"Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród przedsiębiorców w związku z zapowiedziami wprowadzenia podatku od zysków nadzwyczajnych nie pozostawiają złudzeń. Fala niekontrolowanych bankructw uderzy w polską gospodarkę" - podkreśla Rada Przedsiębiorczości w komunikacie. Wyniki ankiety pokazują, że:

  • proponowane zmiany mają znacznie istotniejszy wpływ na firmy zatrudniające powyżej 500 osób;
  • wśród firm zatrudniających powyżej 500 osób blisko 70 proc. będzie zmuszonych ograniczyć inwestycje, odsetek ten w przypadku mniejszych firm jest znacznie mniejszy - ok. 33-36 proc.;
  • wśród firm zatrudniających powyżej 500 osób, 73 proc. uważa, że proponowane zmiany będą miały negatywny wpływ na ich kooperantów z sektora MŚP. Oznacza to pośredni negatywny wpływ na sektor MŚP;
  • ponad połowa firm zatrudniających ponad 500 osób będzie zmuszona redukować zatrudnienie.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jacek Sasin zapowiadał podatek od nadzwyczajnych zysków. "Rzeczpospolita": Obejmie wszystkie firmy zatrudniające powyżej 250 osób

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział 24 września, że pod obrady rządu wniesione zostanie rozwiązanie dotyczące opodatkowania nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw prywatnych i spółek Skarbu Państwa. Natomiast 1 października powiadomił, że projekt ustawy w tej sprawie ma zostać przygotowany w ciągu dwóch tygodni.

Z kolei "Rzeczpospolita" informowała, że podatek ten w wysokości 50 proc. miałby objąć firmy zatrudniające powyżej 250 osób. "Podatek ma objąć nie tylko spółki Skarbu Państwa, nie tylko spółki energetyczne i banki, ale po prostu wszystkie firmy" - pisał dziennik.

Jacek Sasin, Ryszard Terlecki i Henryk Kowalczyk"Rz": Zapowiadany przez Sasina podatek obejmie wszystkie duże firmy

Rada Przedsiębiorczości apelowała w tej sprawie do rządu, wskazując na możliwe skutki ich wprowadzenia. "Grożą nam poważne trudności gospodarcze i recesja. Rząd, zamiast proponować rozwiązania łagodzące kryzys, zapowiada wprowadzenie kolejnego, absurdalnego podatku od nieistniejących zysków nadzwyczajnych, bo te ewentualnie mogą posiadać jedynie spółki Skarbu Państwa" - podkreślono w komunikacie.

"Krajowy podatek od nadzwyczajnych zysków będzie negatywnie wpływać na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, pozbawiając ich środków i potencjału do konkurowania z firmami z krajów, w których podatek taki nie zostanie wprowadzony. Prace nad wprowadzeniem podatku od nadzwyczajnych zysków mogą być ewentualnie prowadzone na szczeblu Unii Europejskiej, tak aby jego wysokość i sposób poboru był taki sam we wszystkich krajach członkowskich UE" - czytamy.

Zobacz wideo Podatek od zysków nadmiarowych spółek energetycznych to dobry pomysł?
Więcej o: