Polska kupuje koreańskie wyrzutnie wieloprowadnicowe K239 Chunmoo. W środę szef MON podpisze umowę

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisze umowę na dostawy wieloprowadnicowych wyrzutni K239 Chunmoo z Korei Południowej. Polska ma otrzymać 288 wyrzutni, a pierwsze egzemplarze mają pojawić się w naszym kraju w przyszłym roku.

Polska kupuje kolejne uzbrojenie z Korei Południowej. W środę o godz. 10:00 minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zatwierdzi umowę na dostawy wieloprowadnicowych wyrzutni K239 Chunmoo. Do polskich jednostek artyleryjskich trafi w sumie 288 wyrzutni zdolnych razić cele na odległość około 300 kilometrów. Będzie to uzupełnienie systemu artyleryjskiego dalekiego zasięgu HIMARS, który z kolei Polska zamówiła w Stanach Zjednoczonych.

Umowa zostanie podpisana w Departamencie Wojskowych Spraw Zagranicznych w Warszawie. Przypomnijmy, że szef MON miał polecieć w tej sprawie do Seulu, gdzie miało nastąpić podpisanie umowy z Koreą Południową, jednak jak podają południowokoreańskie media, wizyta została odwołana. Według początkowych doniesień to Chiny miały zamknąć przestrzeń powietrzną dla polskiego samolotu. Jak jednak informuje polski resort obrony, doszło do usterki w maszynie, którą leciał Mariusz Błaszczak.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Dmitrij MiedwiediewIzrael chce dostarczyć broń Ukrainie, Miedwiediew już grozi: Nierozważne

Polska robi zakupy. Korea Południowa sprzeda nam wyrzutnie wieloprowadnicowe K239 Chunmoo

Umowa, którą zatwierdzi dziś Mariusz Błaszczak, zakłada, że do polskiej armii trafią wyrzutnie samobieżne, które mogą strzelać pociskami o różnym kalibrze. Pierwsze 18 egzemplarzy południowokoreańskich Chunmoo trafi do Polski już w przyszłym roku. Zgodnie z umową będą one zintegrowane z polskimi pojazdami Jelcz oraz z systemem dowodzenia Topaz. Nasz przemysł dostarczy także wozy dowodzenia, zabezpieczenia technicznego, wozy amunicyjne oraz wozy ewakuacji.

K239 Chunmoo przenosi dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym może mieć m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 milimetrów o zasięgu około 80 kilometrów lub jeden pocisk balistyczny o zasięgu około 290 kilometrów. O polskich zakupach piszą również południowokoreańskie media.

Władimir PutinCzesi ze szczególnym "prezentem dla Putina". W piątek ma urodziny

Korea Południowa przekaże Polsce czołgi K2 i armatohaubice K9

Umowa zatwierdzana w środę przez wicepremiera Mariusza Błaszczaka to kolejna tego typu decyzja z wykorzystaniem uzbrojenia z Korei Południowej. Także dziś odbędzie się przekazanie dla Polski pierwszej partii czołgów K2 oraz armatohaubic K9, które resort obrony zamówił w ramach zawartych pod koniec lipca i w sierpniu tego roku umów.

W lipcu z firmą Hyundai Rotem Polska zawarła porozumienia, na mocy którego kupimy 1000 czołgów K2 i jego spolonizowaną wersję, wraz z wozami zabezpieczenia, pakietem logistycznym i szkoleniowym. Z kolei umowa zawarta z Hanwha Defense obejmuje zakup 672 haubic samobieżnych K9 i jej spolonizowanej wersji wraz z wozami towarzyszącymi oraz polskimi elementami, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Zobacz wideo Gen. Bieniek: Rosja ma potencjał ludnościowy, może zmobilizować ponad 300 tys. ludzi
Więcej o: