Nad Polskę nadciąga gazowe tsunami. Rząd wie, że uderzy w firmy, ale jest nieugięty. Ceny bez zamrożenia

- Rząd stosuje socjologiczny trick. Wszyscy myślą, że ceny gazu będą niższe, a w efekcie i tak zapłacą więcej, bo w przyszłym roku szykuje się kumulacja różnych podwyżek - tak o cenach gazu mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Sejm przyjął uchwałę, która przewiduje zamrożenie cen gazu na poziomie nieco przekraczającym 200 zł za MWh. Przepisy to prawdziwa ulga zarówno dla gospodarstw domowych, jak i wspólnot mieszkaniowych, które wykorzystują gaz, by dostarczyć ogrzewanie i ciepłą wodę.

Zobacz wideo Tragedia na przejściu dla pieszych wisiała na włosku

Rząd nie zamroził cen gazu dla firm. Ekspert: Nadciąga tsunami

Właściciele firm alarmują, że zamrożenie cen gazu ich nie obejmuje. Na pomoc rządu nie mogą liczyć ani małe, ani średnie przedsiębiorstwa, podobnie zresztą jak wiele innych obiektów takich jak schroniska dla zwierząt czy hale sportowe. 

Zdaniem przedsiębiorców rząd próbuje odwrócić uwagę obywateli od problemu. Mają być przekonani, że skoro ceny gazu są zamrożone, to nie będą płacić więcej. Nic bardziej mylnego. 

- Rząd stosuje socjologiczny trick. Wszyscy myślą, że ceny gazu będą niższe, a w efekcie i tak zapłacą więcej, bo w przyszłym roku szykuje się kumulacja różnych podwyżek. Będzie to m.in. skutek zniesienia w przyszłym roku obniżonych stawek podatku VAT. Jeżeli te wszystkie podwyżki się skumulują, to czeka nas prawdziwe tsunami, bo może dojść do gwałtownego wzrostu cen - ostrzega na łamach Money.pl Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. 

Sytuacja wygląda niemal identycznie jak w przypadku cen prądu, o czym szef PFPŻ mówił w rozmowie z Gazeta.pl w listopadzie. - Rząd zapomniał, że 60 proc. produktów na rynku spożywczym wytwarzają duże firmy, które niestety mimo postulatów całej branży, nie mogą liczyć na żadne zamrożenie cen energii. Możemy się zatem spodziewać kolejnego silnego impulsu inflacyjnego dla cen żywności. Wszystko przed nami. Ceny wzrosną, kiedy zapowiadane podwyżki cen energii elektrycznej wejdą w życie. Podobna sytuacja była w pierwszym kwartale tego roku, kiedy w styczniu ceny gazu wzrosły dla firm nawet o 500 proc. - wyjaśniał. 

Restauracja w Katowicach zamknięta, przez zbyt wysoki rachunek za prądOtworzyli się we wrześniu i już się zamykają. Wystarczył jeden rachunek

Zamrożenie cen gazu nie dla firm. Rząd był nieugięty

Zarówno opozycja, jak i przedsiębiorcy próbowali przekonać rząd, by zamrożeniem cen gazu zostały objęte małe i średnie firmy. Stało się tak przecież w przypadku prądu. Poprawki opozycji w tym zakresie zostały jednak - co już można uznać za zwyczaj - wyrzucone do kosza. 

Ceny energii elektrycznej i gazu w Polsce są coraz wyższe, szczególnie w przypadku przedsiębiorców, których nie chronią taryfy zatwierdzane przez URE.  Firmy płacą dużo więcej niż konsumenci indywidualni, a wzrost cen ma negatywny wpływ na ich działalność. Wielu przedsiębiorców jest zmuszonych do zamykania swoich firm albo do podnoszenia cen. Wysokie koszty utrzymania firmy sprawiają, że przedsiębiorcy mają coraz mniej pieniędzy na inwestycje i rozwój. Negatywny trend może się utrzymać. O tym, jak istotna jest skala problemu, świadczą coraz częściej zamykanie piekarnie i cukiernie. Firmy uzależnione od energii często sobie nie radzą. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Kartka z napisem 'Szanowni Klienci! Tylko 2 litry paliwa można kupić w cenie regulowanej!' na stacji benzynowej w Martonvasar na WęgrzechWęgry. Paliwo wróciło na stacje, ale jest drożej. Obajtek: Ostrzegałem

Więcej o: