Emerytura jak pensja prezesa. Rekordzista dostaje 37 miesięcznie, rekordzistka 28 tys. zł

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ujawnił na jakie emerytury mogą liczyć ci, którzy zdecydują się na długą aktywność zawodową. Dwa przykłady świadczą o tym, że by dostawać co miesiąc dziesiątki tysięcy złotych, trzeba najpierw spędzić w pracy co najmniej sześć dekad.

ZUS opublikował informacje na temat tego, jak kształtują się rekordowe emerytury w Polsce. Najwyższe świadczenie, jakie wypłaca Zakład Ubezpieczeń Społecznych to kwota blisko 38 tys. zł. Otrzymuje ją mężczyzna, który na emeryturę przeszedł w wieku 85 lat. Przez ten czas na swoim koncie emerytalnym zgromadził kapitał wynoszący 2,4 mln zł. Jego staż składkowy jest jednak wyjątkowo długi - wynosi 67 lat. 

Zobacz wideo Tadeusz Cymański gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (15.12)

Pracował 67 lat. Dostaje blisko 38 tys. zł emerytury

Najwyższą emeryturę w przypadku kobiet otrzymuje osoba, która zdecydowała się zakończyć aktywność zawodową w wieku 81 lat. W tym wypadku comiesięczne świadczenie jest niższe, ale i tak pokaźne. Wynosi 26 tys. zł. I w tym wypadku staż pracy jest wyjątkowy - na umowie o pracę emerytka spędziła bowiem aż 61 lat. 

- Nasze dane pokazują, że warto odkładać moment przejścia na emeryturę. Należy pamiętać, że im dłużej pracujemy i później zaczynamy pobierać emeryturę, tym jest ona wyższa. Jeden rok to nawet 15 proc. - stwierdziła Gertruda Uścińska - prezeska ZUS. 

Ile wynosi przeciętna emerytura w Polsce? Spore rozbieżności

Przeciętny emeryt o świadczeniu takiej wysokości może tylko marzyć. Przeciętna emerytura w Polsce wynosi bowiem zaledwie 2545 zł brutto, co daje nieco ponad 2100 zł "na rękę". I tu widać spore rozbieżności w przypadku mężczyzn i kobiet. Seniorzy otrzymują bowiem średnio 3183 zł emerytury, a seniorki 2128 zł. Oznacza to, że statystycznie rzecz biorąc, mężczyźni otrzymują w przypadku przeciętnego świadczenia o 50 proc. więcej pieniędzy niż kobiety. 

13. i 14. emerytura na stałe? Jest komentarz

Nic więc dziwnego, że większość emerytów oczekuje finansowego wsparcia. Rząd zdaje sobie z tego sprawę. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek podczas poniedziałkowej wizyty w Polskim Radiu zapewnił, że emerytom należy się 13. i 14. emerytura.

- Nie wyobrażam sobie, żeby ludziom, którzy przez lata budowali nasz kraj, którzy angażowali się w pracę na rzecz dobra wspólnego nie zrekompensować tego zaangażowania i nie wesprzeć ich, zwłaszcza teraz w tym trudnym czasie, 13. i 14 emeryturą. To jest przywrócenie godności tym ludziom, szacunku dla tych osób i to jest to, co Prawo i Sprawiedliwość zawsze robiło i będzie robić - mówił. W roku wyborczym tego typu deklaracje są szczególnie istotne. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: