Odważne wyznanie ministra. "Pierwsze Mieszkanie" to drugie 500 Plus. "Nie ma kryterium dochodowego"

Zakup własnego mieszkania to jedno z największych wyzwań, przed którymi stają Polacy. Zdaniem Waldemara Budy, ministra rozwoju, program "Pierwsze Mieszkanie" to jeden z najważniejszych tego typu projektów w historii, który ma szansę zmienić rynek nieruchomości.

O szczegółach przedstawiciel rządu opowiedział w wywiadzie. Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda powiedział w wywiadzie dla "Super Expressu", że program "Pierwsze mieszkanie" będzie funkcjonować podobnie jak 500 Plus. Co dokładnie miał na myśli?

Zobacz wideo Jacek Karnowski gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (22.12)

Rząd planuje, by program ruszył 1 lipca 2023 roku. Według ministra rozwoju czas ten jest konieczny do wprowadzenia w życie niezbędnych przepisów. Jak zapewnił Buda program ma pomagać głównie ludziom młodym - tj. w wieku do 45 lat, którzy nigdy nie mieli domu czy mieszkania i mają trudności ze zawarciem tradycyjnej umowy kredytowej. Nie jest bowiem tajemnicą, że w tym wypadku na przeszkodzie stoi niska zdolność kredytowa.

Ważna deklaracja ministra: Nie będzie limitu ceny metra kwadratowego

Kiedy spytano ministra o to, jaki jest maksymalny poziom kredytu możliwy do uzyskania w ramach wsparcia państwa, wyjaśnił, że chodzi o kwotę "500 tys. zł dla singli, 600 tys. zł dla małżeństw i dla osób wychowujących dziecko".

- To są pułapy, które nawet w Warszawie pozwalają na zakup mieszkania. Pamiętajmy, że to jest kwota kredytu. Jeżeli ktoś chce do tego dołożyć wkład własny, to może to zrobić - powiedział.

Podkreślił jeszcze jedną istotną cechę projektu. Pytany o to, czy będzie jakaś granica maksymalnego kosztu metra kwadratowego, minister rozwoju i technologii przypomniał, że w historii bywały takie programy z narzuconymi limitami cenowymi. To, jego zdaniem, sprawiło jednak, że nie dawały one dobrych rezultatów.

- Tutaj tego nie będzie

- zapewnił Buda.

Droższe mieszkanie? Wkład własny niewymagany, ale niezabroniony

Istotne dla kredytobiorców będzie też to, że "Pierwsze Mieszkanie" nie ma ograniczenia w postaci progu dochodowego. Projekt jest bowiem adresowany do osób z niskimi dochodami, które nie miałyby możliwości zdobycia kredytu. Jak wyjaśnił Buda dokładnie, tak samo jest z kwestią limitu maksymalnej powierzchni mieszkania. -

Zapewnił, że jeśli ktoś decyduje się na większe lokum, jedyne co musi to ubiegać się o większy kredyt - formalnych wymogów, które nakazywałyby np. uzasadnianie, dlaczego mieszkanie jest większe, nie ma. Zdaniem Budy trzeba pamiętać także, że ceny mieszkań są bardzo różne w poszczególnych regionach Polski.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

"Pierwsze Mieszkanie" jak 500 Plus. Odważna deklaracja Budy

Szef resortu rozwoju w zachwalaniu nowego programu rząd poszedł jeszcze dalej. - To drugi program - po 500 Plus, który ma charakter szeroki, powszechny, bez gwiazdek, zastrzeżeń, który może osiągnąć sukces. Chcemy, żeby w perspektywie trzech lat skorzystało z tego programu 100 tys. osób - stwierdził Buda.

Projekt skomentował Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich. - Z jednej strony cieszę się, że pomysły, które lansuję od 25 lat, spodobały się przynajmniej częściowo. Zarówno program "Bezpieczny kredyt", jak i program oszczędności mieszkaniowych są niezbędne w sytuacji zapaści na rynku kredytowym i mieszkaniowym - stwierdził cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną".

Więcej o: