Wizz Air niespodziewanie odwołał mu lot. Wysłał komornika na lotnisko Luton. "Mógł zająć samolot"

Russell Quirk wraz z rodziną miał lecieć samolotem Wizz Air do Portugalii, jednak jego lot odwołano w ostatniej chwili. Brytyjczyk miał rezerwacje na kilka tysięcy funtów. Przewoźnik nie spieszył się z wypłatą należnych turyście pieniędzy, zatem mężczyzna wysłał na lotnisko Luton komornika.

Russell Quirk planował podróż do Faro w Portugalii wraz ze swoją żoną oraz trzema córkami. Na kilka godzin przed wylotem mężczyzna otrzymał wiadomość od Wizz Air, że lot został odwołany. To pokrzyżowało plany rodziny.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Dlaczego samoloty mają opóźnienia?

Wielka Brytania. Wizz Air odwołał lot i zwlekał z wypłatą należnych pieniędzy

Russell Quirk zarezerwował lot w styczniu 2022 roku. Podróż miała się odbyć na przełomie maja i czerwca. W dniu wylotu mężczyzna otrzymał wiadomość od Wizz Air, że lot został odwołany. "Nie było żadnego wyjaśnienia, żadnej alternatywy ani przeprosin" - powiedział BBC Quirk. W związku z tym, że hotele i transfery zostały już opłacone, mężczyzna zdecydował, że polecą na wakacje z innym przewoźnikiem. Wraz z rodziną wyleciał kolejnego dnia, jednak poniósł dodatkowe koszty w wysokości 4500 funtów - były to dodatkowe loty, nocleg w hotelu oraz inne wydatki.

Po powrocie z wakacji mężczyzna chciał uzyskać odszkodowanie od Wizz Air. Firma wielokrotnie ignorowała jego roszczenia, które dotyczyły dodatkowych strat, które poniósł w związku z odwołaniem pierwotnego lotu. Po miesiącu oczekiwania na zwrot kosztów przez firmę zdecydował, że skieruje sprawę do sądu. "Sposób, w jaki Wizz Air traktował klientów, był szokujący, chaotyczny i tandetny" - powiedział w rozmowie z BBC Russell Quirk z Brentwood w hrabstwie Essex. Firma ignorowała jednak wyrok sądu, który był korzystny dla mężczyzny. Wtedy też komornicy zostali wysłani na lotnisko Luton. "Firma mogła przekazać pieniądze lub komornicy zabraliby je w towarach - mogły to być krzesła, stoły, komputery lub samolot" - przekazał Russell Quirk. Wniesienie sprawy do sądu kosztowało mężczyznę dodatkowe 180 funtów opłat sądowych oraz 60 funtów za wysłanie komorników.

Wizz Air przeprosił. "Nie spełniliśmy naszych własnych aspiracji i oczekiwań naszych klientów"

Ostatecznie firma Wizz Air zapłaciła mężczyźnie i przeprosiła. Mężczyzna skomentował, że "coraz częściej firmy myślą, że mogą traktować klientów jak brud i jestem zdeterminowany, aby to wyeliminować. Moje przesłanie jest takie, że tam, gdzie wielkie firmy cię blokują, jeśli wytrwasz, możesz dostać to, co ci się należy".

Rzecznik Wizz Air, cytowany przez BBC, powiedział, że "latem 2022 roku, ze względu na bezprecedensowy poziom zakłóceń w całej Europie i Wielkiej Brytanii, które wpłynęły na całą branżę, nie spełniliśmy naszych własnych aspiracji i oczekiwań naszych klientów. Kiedy coś poszło nie tak, nie zareagowaliśmy wystarczająco szybko, aby obsłużyć dużą liczbę roszczeń klientów, które wynikały z tego zakłócenia. Przykro nam z tego powodu i pracujemy nad tym, aby doświadczenia naszych klientów z Wizz Air były lepsze w tym roku".

Więcej o: