Wzrost liczby cudzoziemców w ZUS. Ukraińcy? No właśnie nie. "Jedyny wariant PiS-u"

1 073 366 - dokładnie tylu cudzoziemców zarejestrowanych było w ZUS na koniec marca br. To o ponad 141 tys. więcej niż rok temu i ponad 28 tys. więcej niż pół roku temu. Oczywiście ponad dwie trzecie tych osób to Ukraińcy, ale akurat ich liczba od kilku miesięcy jest względnie stabilna. Rośnie za to migracja do Polski do pracy z innych kierunków, m.in. z Białorusi.
W marcu liczba cudzoziemców w ZUS - po zimowej przerwie - wzrosła o 10 tys. osób. Ale myliłby się, kto założył, że dominowali wśród nich Ukraińcy. Ich liczba utrzymuje się od sierpnia na poziomie ok. 745 tys. Rośnie za to liczba migrantów z innych kierunków, zwłaszcza Białorusi

- zauważają na Twitterze ekonomiści banku Pekao, po analizie najnowszych danych ZUS nt. liczby cudzoziemców ubezpieczonych w polskim systemie.

Na koniec marca br. ubezpieczonych w ZUS było dokładnie 1 073 366 cudzoziemców. Nieco częściej to mężczyźni (ok. 59,5 proc.), zwykle w wieku ok. 25-44 lat. Najwięcej osób, ponad 212 tys., pracuje w sekcji "Działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca" (to np. agencje pracy tymczasowej czy turystyka), nieco mniej m.in. w przetwórstwie (ok. 175 tys.), transporcie i w magazynach (ok. 156 tys.) oraz budowlance (ok. 130 tys.). 

Zdecydowanie najwięcej cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS ma województwo mazowieckie (ponad 286,5 tys. osób), a następnie wielkopolskie (ok. 121 tys.) i dolnośląskie (ok. 106 tys.).

Zobacz wideo Grabowski: Będziemy musieli pracować dłużej

Dominują Ukraińcy, ale rośnie migracja z Białorusi i wielu innych krajów

Oczywiście zdecydowanie najliczniejszą grupę wśród cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS stanowią Ukraińcy - ponad 69 proc. (ok. 741,9 tys. osób). Rzeczywiście jest jednak tak, że przynajmniej w ostatnich miesiącach ich liczba jest względnie stabilna, a nawet widać symboliczne spadki względem np. września 2022 r. (wówczas ok. 744,4 tys. Ukraińców) czy końca ub.r. (ok. 746 tys.).

A tymczasem łączna liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS cały czas rośnie - w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2023 r. o ok. 10 tys., przez ostatnie pół roku o ponad 28 tys. Z danych Zakładu wynika, że za ten przyrost odpowiadają przede wszystkim Białorusini. Przez pół roku - od października 2022 r. do marca 2023 r. - ich liczba w ZUS wzrosła o blisko 17,5 tys., z ok. 98,5 tys. do ok. 116 tys. Przybyło też przez pół roku ponad 2,8 tys. osób z Indii i po ok. 1-1,5 tys. między innymi z Turcji, Indonezji, Nepalu, Uzbekistanu czy Filipin. 

Gdyby spojrzeć rok wstecz (czyli porównać stan na koniec marca 2022 i 2023 r.), to okazałoby się, że w ZUS przybyło ponad 141 tys. cudzoziemców. To już przede wszystkim Ukraińcy (ok. 75 tys.) i Białorusini (ok. 37,7 tys.), a dalej - ale już ze zdecydowanie niższymi liczbami - m.in. Hindusi (ok. 5,9 tys.), Turcy (ok. 3 tys.) czy Uzbecy (ok. 2,5 tys.).

W ciągu ostatnich pięciu lat - pomiędzy marcem 2018 a marcem 2023 r. - liczba cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS wzrosła o blisko 600 tys. (ok. 597,2 tys.), a w ciągu 10 lat o prawie milion (dokładnie: ok. 978,6 tys. osób).

"Jedynym wariantem PiS-u jest dokładnie to, co robi"

O tym, że Polska już potrzebuje, a w kolejnych latach i dekadach będzie wręcz krytycznie potrzebować olbrzymich grup pracowników z zagranicy (z powodów demograficznych oraz relatywnie niskiego wieku emerytalnego, nawet jeśli część emerytów będzie wydłużała aktywność zawodową), mówili w niedawnej rozmowie z Gazeta.pl dr hab. Paweł Kubicki i dr Zofia Szweda-Lewandowska z Instytutu Gospodarstwa Społecznego Szkoły Głównej Handlowej.

Jesteśmy i będziemy w najbliższych latach jednym z liderów migracji zarobkowych. To jest nieuniknione. W zeszłym roku mieliśmy 180 tys. nowych cudzoziemców na rynku pracy. Już mamy ok. 6,5 proc. siły roboczej z zagranicy. W ciągu najbliższych lat przynajmniej podwoimy, jak nie potroimy, ten odsetek. Mówimy, lekko licząc, o co dziesiątym pracowniku, a jak będziemy się rozpędzali, to w niektórych rejonach i branżach, o co piątym pracowniku z zagranicy. To jest ta skala, zakładając, że chcemy - a każdy polityk powie, że chce - mieć dynamicznie rozwijającą się gospodarkę

- mówił Kubicki. Ba, z wyliczeń, na które powołuje się na Twitterze prezes WiseEuropa Maciej Bukowski wynika, że w 2050 r. nawet 30 proc. pracowników w Polsce będzie pochodziła z zagranicy (choć część już będzie miała polskie obywatelstwo).

Jak mówili w rozmowie z Gazeta.pl Paweł Kubicki Zofia Szweda-Lewandowska z SGH, migranci zarobkowi ciągną i będą ciągnąć do Polski z całego świata po pierwsze dlatego, że po prostu w skali światowej jesteśmy bogatym krajem. Po drugie, bo otwarcia na różne kierunki w celu  płynnego rynku pracy wymaga polityka dbania o społeczeństwo.

Nie można być jednocześnie dobrym dla elektoratu i niedobrym dla przedsiębiorców. Dlatego jedynym wariantem PiS-u jest dokładnie to, co robi - głośno mówić o polityce społecznej i po cichutku otwierać drzwi dla migracji

- mówił Kubicki.

***

Studia Biznes i Zielonego Poranka możecie słuchać też w wersji audio w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: