Opozycja uderza w nowego ministra cyfryzacji. "Człowiek ze skazą. Wielokrotnie łamał prawo"

Janusz Cieszyński wykona teraz każde polecenie, bo wie, że i ta władza mogłaby go wsadzić do ciupy. Ktoś taki na pewno nie powinien odpowiadać za wybory - uważają posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba. Na środowej konferencji prasowej sprzeciwiali się powołaniu Cieszyńskiego na ministra cyfryzacji.

Rząd przywróci od 1 maja zlikwidowane 2,5 roku temu Ministerstwo Cyfryzacji. W jego struktury zostaną włączeni pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiedzialni za cyfryzację. Na czele odrębnego od KPRM resortu stanie Janusz Cieszyński, który - decyzją Andrzeja Dudy - 6 kwietnia został powołany na stanowisko ministra cyfryzacji (pomimo braku odpowiedniego ministerstwa wtedy).  W mediach "zasłynął" on szczególnie w związku ze sprawą zakupu respiratorów podczas pandemii COVID-19. Polityk podpisał umowę na dostawę sprzętu ratującego życie z należącą do handlarza bronią firmą E&K z Lublina, która miała problem z wywiązaniem się z umowy i zwrotem pieniędzy. Politycy opozycji uważają, że udział w aferze powinien go wykluczyć z życia politycznego. 

Zobacz wideo Janusz Cieszyński gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl

Opozycja uderza w nowego ministra cyfryzacji

- Nowy minister cyfryzacji Janusz Cieszyński jest "skompromitowany aferą respiratorową" i nie powinien być ministrem - mówił Michał Szczerba na konferencji i tłumaczył, że Cieszyński miał rzekomo przyjąć od handlarza bronią fakturę na dziesiątki milionów złotych ze stawką zerowego VAT-u, czym doprowadził do uszczuplenia budżetu państwa. - Osoba ze skazą, osoba która współpracowała ze służbami PiS ma decydować o tym jak system informacyjny będzie pracował. Ba, ma również przyjmować zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości - dodwał. Janusz Cieszyński ma być bowiem odpowiedzialny m.in. za utworzenie Centralnego Rejestru Wyborców, który ma gromadzić dane o wyborcach oraz posiadaniu bądź nieposiadaniu przez nich prawa do głosowania. - Jak może taki skompromitowany człowiek odpowiadać teraz za wybory? No, chyba że ma się skończyć tak jak z respiratorami? - pytał Joński.  

Politycy Koalicji Obywatelskiej uważają, że taka afera jak afera z handlarzem bronią "zmiotłaby każdy rząd w demokratycznym państwie". - Tymczasem Janusz Cieszyński nie tylko nie odpowiedział za aferę, ale awansował. Skompromitowani politycy PiS-u, którzy odpowiadają za ten przekręt stulecia mało tego, że nie odpowiedzieli to jeszcze specjalne dla nich przygotowane jest specjalne ministerswto - mówił Joński i dodawał, że Cieszyński powinien być "na zbity pysk wyrzucony z rządu". - Nie mamy zaufania do człowieka, który nie rozliczył się z tej gigantycznej afery i podejrzewamy, że może mieć wpływ na wynik wyborczy - spekulował Joński. Według polityków KO zamiast "teki ministra" nowy minister cyfryzacji powinien dostać wezwanie do zapłaty na 50 mln złotych, bo tyle rzekomo stracono na "aferze respiratorowej". - Janusz Cieszyński wielokrotnie złamał prawo (…) Wykona teraz każde polecenie, bo wie, że i ta władza mogłaby go wsadzić do ciupy. Ktoś taki na pewno nie powinien odpowiadać za wybory - dodawał Michał Szczerba. Minister cyfryzacji mówi jednak, że nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie i nie będzie nikogo przepraszać. - Firma, z którą podpisałem umowę na dostawę respiratorów, została polecona przez Agencję Wywiadu, a następnie pozytywnie oceniona przez Centralne Biuro Antykorupcyjne - mówił w TVN24 Janusz Cieszyński.

Więcej o: