Jak rozpoznać polskie truskawki? Po szypułce i nie tylko. Eksperci wyjaśniają

Po czym rozpoznać, że truskawki, które kupujemy, pochodzą z Polski? Plantatorzy wskazują, co odróżnia krajowe owoce od tych z importu.

Są miejsca, gdzie za kilogram krajowych truskawek, z reguły droższych od tych importowanych, trzeba zapłacić nawet 30-40 złotych, ale nie brakuje stoisk, na których można je kupić znacznie taniej. Plantatorzy ostrzegają - tak duża różnica w cenie wiosennych owoców sprawia, że niektórzy sprzedawcy przesypują zagraniczne owoce do opakowań, które sugerują ich krajowe pochodzenie. "Problemem są zagraniczne owoce, w polskim opakowaniu po 20-25 zł za kg. Przed tym powinniśmy się bronić!" - uważa Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, na który powołuje się "Gazeta Krakowska". Jego przedstawiciele radzą, jak nie dać się oszukać i kupić polskie, a nie "polskie" truskawki.

Zobacz wideo Jak obniżyć ceny żywności? Poseł Sawicki wyjaśnia

Po czym rozpoznać polską truskawkę? Eksperci: Przede wszystkim po szypułce

Jak rozpoznać, że truskawka pochodzi z importu? Przede wszystkim po szypułce, którą polscy producenci nazywają piętą achillesową wielodniowego transportu. "Po trzech-czterech dniach transportu z południowej Europy lub z północnej Afryki nie jest ona świeża, jest zmęczona podróżą. Szypułki truskawek marokańskich są też nieproporcjonalnie duże i długie" - wyjaśnia KZGPOiW. A polskie truskawki? "Polską truskawkę bezbłędnie poznamy po zapachu i szypułce. Dojrzałe owoce są jasnoczerwone i błyszczące, są duże i pachną. Zapach jest najbardziej intensywny przy szypułce. Szypułka świeżej truskawki też jest świeża" - tłumaczą eksperci.

Dodają, że w Polsce "zbiera się truskawkę czerwoną, w pełni wybarwioną, która jeszcze w dniu zbioru trafia do handlu". Owoce importowane mają natomiast często jaśniejszy kolor przy szypułce. "Nie są do końca wybarwione, ponieważ musiały być zbierane 'na blado', jeszcze niedojrzałe. To wydaje się logiczne, owoce dojrzałe nie wytrzymałyby długiej podróży. Ma to wpływ na realną jakość produktu. Te owoce są dobre na miejscu, ale my w Polsce jemy je, w jakimś sensie, niedojrzałe" - czytamy.

Więcej o: