Masło znów w centrum uwagi, tym razem z zupełnie innego powodu. Co się dzieje w sklepach?

Inflacja hamuje, ale to wcale nie oznacza, że jest coraz taniej. Ceny ogółem wciąż rosną, tyle że wolniej. Szczegóły danych GUS poznamy w poniedziałek, a już dziś zaglądamy do naszego koszyka, w którym śledzimy realne paragony, czyli sprawdzamy zakupy, które Polacy zrobili w mniejszych sklepach.

Rok do roku tanieje tylko masło, ale miesiąc do miesiąca staniały m.in. mleko, olej i ogórki. Szeroko pojęte napoje są droższe o 15-21 proc., a to dla nich popytowo najlepszy czas w roku. W kwietniu rekordzistą podwyżek pozostał cukier ze wzrostem o 56,5 proc. rok do roku, za 1 kg trzeba było zapłacić średnio 6,48 zł. Jednak w porównaniu do marca 2023 r. jego cena lekko drgnęła w drugą stronę – spadła o 1,4 proc. Drugie miejsce wśród niechlubnych rekordzistów zajmuje mleko, które zdrożało w ciągu roku o 30,8 proc. i kosztowało w kwietniu średnio 4,76 zł za litr. Jednak gdy popatrzymy na ceny z paragonów z marca 2023 r. to – tak jak w przypadku cukru – widać tu lekki spadek - o 1,2 proc. Kto zamiast mleka włożył do koszyka napój roślinny, płacił 20,5 proc. więcej niż rok wcześniej, zaś miesiąc do miesiąca o 2,1 proc. Za karton 1l trzeba było zapłacić 9,93 zł.

Zobacz wideo Glapiński: Płaskowyż się skończył, inflacja spada na łeb, na szyję

Z jednej strony cukier, z drugiej masło

Na drugim krańcu jest masło, za które w kwietniu trzeba było zapłacić 5,98 zł, czyli o 22,4 proc. mniej niż w kwietniu 2022 r. Masło staniało też miesiąc do miesiąca o 2,4 proc. Za kostkę w kwietniu płaciliśmy średnio 5,98 zł (200 g). Użycie go w kanapce oznaczało dopisanie na listę zakupowe chleba lub bułki droższych o odpowiednio 15,3 i 8,9 proc., sera żółtego za 21,2 proc. czy wędliny za 9,3 proc. więcej niż kwietniu 2022 r. Kto przegryzł to jeszcze twarogiem, płacił 24 proc. więcej, a serkiem wiejskim – 18,1 proc. więcej. Więcej szczegółów na grafice:

Koszyk cenowy Gazeta.pl i Handelextra.pl.Koszyk cenowy Gazeta.pl i Handelextra.pl. Grafika: Gazeta.pl

Przypomnijmy: nasz koszyk cen, realizowany z portalem Handelextra.pl, to ponad 30 podstawowych produktów spożywczych, których ceny bierzemy z paragonów z tysięcy placówek. To więc faktyczny obraz tego, za ile sprzedawane są te towary. Paragony pochodzą z mniejszych placówek, położonych blisko domów, w których robimy codzienne zakupy. W konstruowaniu koszyka bierzemy pod uwagę wiodącą markę danego produktu (w oparciu o statystyki popularności w strukturze sprzedaży), ceny są uśrednione dla kraju. Tam, gdzie takiej wiodącej marki nie uda się wyróżnić (jak w przypadku pieczywa, sprzedawanego lokalnie), porównujemy produkty o takich samych parametrach. Uwzględniamy też promocje.

Napojowe trudne czasy

Kategoria wód, jak podkreśla Julia Kijo, analityk danych sprzedażowych CMR, odznacza się sezonowością sprzedaży z szczytem w miesiącach letnich – od maja do sierpnia. W kanale sklepów małoformatowych do 300 mkw. z salonikami i kioskami w całym 2022 r. (styczeń-grudzień 2022) wartość sprzedaży wody butelkowanej wzrosła o 13,3 proc. wobec 2021 roku.

– Na dodatnią dynamikę wpływ miała przede wszystkim wyższa średnia cena za opakowanie wody (wzrost o 10 proc.) oraz wzrost liczby transakcji z wodami (+7 proc.). Pod kątem wolumenu zachowały one stabilny poziom sprzedaży (styczeń-grudzień 2022 vs. styczeń-grudzień 2021) – wyjaśnia Julia Kijo z CMR.

Woda jest też najmocniej drożejących z monitorowanych przez nas w koszyku napojów. Za dużą butelkę w małych sklepach osiedlowych, tych będących "blisko domu" w kwietniu trzeba było zapłacić 21,7 proc. więcej niż rok temu, jak wynika z paragonów analizowanych dla nas przez CMR. W sezonie letnim jednak szczególną popularnością cieszą się te mniejsze, poręczniejsze pojemności. Tym razem sprawdzamy więc też wodę półlitrową – tutaj wzrost cen rok do roku (zależnie do marki) wynosi nawet do 22 proc., średnio natomiast to 13 proc.

Tymczasem ten, kto zamiast po wodę, sięgnie po sok – zapłaci 18 proc. więcej niż rok temu. Napój gazowany z kolei kosztuje 15,6 proc. więcej niż w kwietniu 2022. Jeśli natomiast cenę wody, soku i napoju gazowanego porównamy miesiąc do miesiąca, to nie zdrożał tylko ten drugi. Za wodę trzeba zapłacić 0,7 proc. więcej niż w marcu, a za napój gazowany 2,8 proc. więcej. Oznacza to kwoty za (odpowiednio) 3,08 zł (butelka 1,5 l), 8,17 zł (butelka 1,5 l) i 5,70 zł (karton 1 l).

Średnio na półce w małym sklepie dostępnych jest aż 46 różnych produktów z kategorii napojów gazowanych, podaje CMR. Najczęściej występują one w butelkach PET (66 proc. udział w liczbie opakowań) oraz w puszkach (28 proc. udział). Cztery pojemności odpowiadają za ok. 70 proc. sprzedaży opakowań z zakupem napojów gazowanych, są to odpowiednio: 330, 850, 1500 oraz 500 ml. Konsumenci chętniej sięgają po napoje typu cola (64 proc. udział w wolumenie sprzedaży) niż po napoje owocowe, oranżady czy toniki (razem 36 proc. udział). Jeśli chodzi o te mniejsze pojemności, a więc napoje impulsowe [zgodnie z nazwą kupowane pod wpływem impulsu, a nie w ramach zaplanowanych zakupów – red.] to średni wzrost cen wyniósł 17 proc. rok do roku, przy czym puszki drożeją bardziej niż butelki.

– Sprzedaż napojów gazowanych silnie zdominowana jest przez dwóch producentów, którzy mają łącznie ok. 83 proc. udziałów w wartości sprzedaży. Kolejni trzy gracze odpowiadają za 11 proc. rynku, a pozostałe 6% rozproszone jest pośród ponad 100 innych graczy – wymienia Tomasz Rydzewski, analityk danych sprzedażowych w CMR.

Ostatnie lata były dla tej branży trudne. Pandemia koronawirusa, wprowadzenie opłaty cukrowej z początkiem 2021 r., rosnący koszt opakowań itd., inflacja oraz słabnąca konsumpcja wpłynęły negatywnie na sprzedaż napojów. – Na przestrzeni dwóch lat (2022 r. vs 2020 r.) obserwujemy spadek sprzedaży wolumenowej napojów bezalkoholowych w małym formacie o 5 proc., przy drastycznie rosnących cenach średnio aż o 34% (z poziomu 3,01 zł do 4,04 zł za litr). Najmocniej w tym okresie ucierpiały m.in. napoje gazowane, których spadki wolumenowe w 2022 r. względem 2020 r. osiągnęły odpowiednio 17 proc., przy rekordowych wzrostach cen za litr +57 proc. (z poziomu 3,52 zł do 5,54 zł za litr) – podsumowuje Tomasz Rydzewski z CMR. Tu porównujemy dane całoroczne za zeszły rok.

Wróćmy jednak do ostatniego miesiąca. Kto zamiast napojów zimnych wybrał ciepłe, za kawę mieloną płacił w kwietniu 15,1 proc. więcej niż rok temu, a za herbatę jeszcze więcej – tu wzrost wyniósł 23,2 proc. Ceny wyniosły tu (odpowiednio): 11,39 zł (opakowanie 250g) i 6,80 zł (25 torebek). 

W poniedziałek 15 maja szczegółowe dane o kwietniowej inflacji poda GUS. Nasz raport ich nie zastępuje – one obejmują ceny ponad 230 towarów i usług. My dzięki współpracy z firmą badawczą CMR dostajemy dane zbierane z rzeczywistych paragonów za zakupy robione przez Polaków w mniejszych sklepach. Widzimy też ceny w złotych - GUS też wprawdzie je widzi, ale nie publikuje pełnej bazy takich danych.

Programów takich jak "Studio Biznes" czy "Zielony Poranek" można także słuchać, tak, jak podkastów, na przykład tutaj:

Więcej o: