Padł rekord wydatków na Fundusz Kościelny. Rząd przeznaczył na niego ponad 200 milionów zł

W zeszłym roku Fundusz Kościelny kosztował rekordowe 200,2 milionów złotych. W ciągu dekady kwoty, które płyną w ramach tego programu z rządu do Kościoła katolickiego wzrosły dwukrotnie. Niektórzy politycy postulują jego likwidację.

Po raz pierwszy w historii rząd przeznaczył na Fundusz Kościelny ponad 200 mln zł. Ze sprawozdania z wykonania budżetu w części dotyczącej wyznań religijnych, jakie do Sejmu skierowało MSWiA, do których dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że było to dokładnie 200,2 mln zł. Minister finansów miał je zwiększyć, ponieważ była potrzeba "sfinansowania zobowiązań wymagalnych, powstałych wobec ZUS z tytułu opłacania składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne osób duchownych". Podstawowym celem tego funduszu jest bowiem finansowanie składek duchowieństwa, które uzależnione są od minimalnego wynagrodzenia, a to regularnie jest podnoszone. "Rzeczpospolita" zwraca uwagę na fakt, że względem 2012 roku fundusz ten wzrósł ponad dwukrotnie. Wtedy bowiem przeznaczono na niego 94,3 mln zł. I z roku na rok wysokość dotacji będzie prawdopodobnie się zwiększać. Przewiduje się, że Fundusz Kościelny otrzyma w tym roku aż 216 mln zł.

Zobacz wideo Pasławska: Kościół jest zobowiązany opiekować się ludźmi, powinien się oczyścić

Fundusz Kościelny zawsze budził skrajne emocje

Fundusz Kościelny powstał w 1950 roku i działa na rzecz wszystkich kościołów oraz związków wyznaniowych mających uregulowany zapis prawny. W największym stopniu trafia jednak do Kościoła katolickiego. Fundusz miał być początkowo rekompensatą za nieruchomości ziemskie, które odebrano Kościołowi. Sam Kościół twierdzi, że strat nadal nie zrekompensowano.

Obecnie z funduszu można również uzyskać pieniądze na remonty obiektów sakralnych oraz działalność charytatywno-opiekuńczą. W bieżącym roku maksymalna kwota udzielonej dotacji z Funduszu Kościelnego w roku 2023 wynosił 200 000 zł, ale uwzględniając "ważny interes społeczny" Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji może zwiększyć jej wysokość. W ubiegłym roku na te cele wydano łącznie 11,1 mln zł. 

Fundusz Kościelny zostanie zlikwidowany?

Przyszłość tego finansowania jest jednak niepewna. O zlikwidowaniu Funduszu Kościelnego od dawna mówią politycy. Podczas kampanii prezydenckiej w 2020 roku mówili o tym Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia i Robert Biedroń. W zeszłym roku podobną deklarację złożył Donald Tusk, chociaż nie wypowiedział się wprost o samym funduszu. Lider Platformy Obywatelskiej podczas listopadowego spotkania z wyborcami w Piasecznie zapowiadał, że jednymi z pierwszych decyzji po ewentualnym przejęciu władzy będzie "skasowanie pieniędzy, jakie płyną do Kościoła".

O "zaprzestaniu finansowania ubezpieczeń emerytalnych osób duchownych z budżetu państwa" Tusk mówił jeszcze jako premier w exposé w 2011 roku. Przekonywał wówczas, że rozszczenia zostały zaspokojone i nie ma przesłanek do dalszego uprzywilejowania duchowieństwa.

Takie głosy zdają się wpisywać w społeczne nastroje. Według zeszłorocznego sondażu IBRiS dla Radia Zet aż 66 proc. Polaków uważa, że państwo powinno przestać finansować Kościół.  

Więcej o: