Tanizna w kurortach. Wakacje nad Bałtykiem mogą być tańsze niż przed rokiem. Powód zaskakuje

Inflacja i drożyzna to duet, który od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron gazet. Okazuje się jednak, że wakacje nad polskim morzem, w górach, na Mazurach, wcale nie muszą być takie drogie. Analitycy PKO Banku Polskiego sprawdzili, jak kształtują się ceny w najpopularniejszych kurortach. I chociaż "powinno wyjść inaczej" - jest taniej.

Wakacje nad morzem i w górach to wciąż ulubiona forma spędzania urlopu w Polsce. W zalewie złych informacji o inflacji, drożyźnie, rybie po 200 zł za kg, pojawiają się i dobre informacje. Analitycy PKO Banku Polskiego sprawdzili bowiem ceny w ośrodkach turystycznych. Ceny rezerwacji złożonych w czerwcu były niższe od tych, których dokonano w marcu. A to, zdaniem ekspertów, może sugerować, że tempo rezerwacji wakacyjnych jest niższe od oczekiwań właścicieli kwater. Taniej - i to znacznie - jest nawet w obiektach nadmorskich, które tradycyjnie mają najwyższe ceny w sezonie wakacyjnym.

Wakacje nad Bałtykiem. Jest taniej niż przed rokiem

Analitycy podejrzewają też, że spadek liczby rezerwacji wiąże się ze zwiększonym zainteresowaniem wakacjami zagranicznymi. Inny powód to ograniczenie wydatków - nastroje gospodarcze Polaków są gorsze.

"W efekcie większość analizowanych miejscowości turystycznych dysponowała w połowie czerwca wyższym poziomem oferty apartamentów na wakacje niż rok temu. Według naszych szacunków największy stopień wykorzystania miejsc notujemy w miejscowościach zlokalizowanych nad morzem, natomiast w górach ich wykorzystanie latem jest nawet o 20 pkt. proc. niższe" - czytamy w analizie PKO BP.

"Sygnał dezinflacyjny"

Zdaniem autorów raportu, cytowanego przez StockWatch, oferta zakwaterowania w kurortach nadmorskich to "jeden z sygnałów dezinflacyjnych". "Do analizy cen wybraliśmy apartamenty wysokiej jakości, z wysokimi ocenami turystów oraz tylko te apartamenty, które były dostępne zarówno w 2023, jak i w 2022. Porównanie stawek za nocleg w okresie wakacyjnym pokazuje, że sektor zakwaterowania wyraźnie obniżył ceny w obiektach nadmorskich względem ubiegłego roku. Pomimo obniżek cen, kurorty nadmorskie w sezonie letnim pozostają najdroższym miejscem wypoczynku wakacyjnego. Odmienny trend cenowy odnotowano w miejscowościach górskich [w większości jest drożej r/r]" - czytamy w dokumencie. 

Wakacje za granicą. Ile zapłaci rodzina 2+2?

Ile trzeba zapłacić za wakacje za granicą? W rozmowie z Gazeta.pl wyjaśnił to Piotr Henicz, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki. - Jeśli chcemy wybrać się na siedem dni, z rodziną czteroosobową, z dziećmi w wieku szkolnym, - 6-8-10 lat - taka rodzina 2+2 w hotelu czterogwiazdkowym w Turcji na wakacje all inclusive wyda 15-20 tys. zł. Nie ma tutaj opcji, by było taniej - stwierdził. 

A wakacje w kraju? - W Polsce w hotelu czterogwiazdkowym ze śniadaniami trudno znaleźć wakacje dla czteroosobowej rodziny taniej niż 10 tys. zł. I tu właśnie pojawia się dylemat, bo trzeba przecież do tej kwoty dołożyć inne wydatki: na obiady, kolacje, lody, napoje, o alkoholu nie wspominając. Dlatego Polacy liczą i zastanawiają się, czy nie wybrać wakacji zagranicznych - wylicza ekspert. 

Więcej o: