Novo Nordisk jak dawniej Nokia. Spółka urosła tak bardzo, że zmienia politykę gospodarczą Danii

Novo Nordisk sprawiło, że Dania nie podniosła stóp procentowych. Firma jest tak duża, że ekonomiści rozważają tworzenie statystyk z jej wyłączeniem. To ułatwiłoby im analizę cyklów koniunkturalnych.

Ledwie kilka tygodni wycena Novo Nordisk przekroczyła wartość PKB Danii. Spółka jest producentem przełomowego leku na cukrzycę i otyłość, którego substancją czynną jest semaglutyd. Lek pomaga też - jak wykazały niedawne badania - przy chorobach układu krążenia. Spółka po publikacji wyników badań urosła tak bardzo, że wpływa już na całą gospodarkę Danii. 

Zobacz wideo

Novo Nordisk zmienia krajobraz gospodarczy Danii

Okazuje się, że za niemal cały wzrost gospodarczy Danii w ostatnim czasie odpowiada Novo Nordisk - pisze "The Times". Produkcja gospodarcza w I kwartale 2023 roku skoczyła o 1,9 proc., z czego za 1,7 punktu procentowego tego wzrostu odpowiadał przemysł farmaceutyczny. Jeszcze nigdy w historii jedna firma nie miała takiego wpływu na duńską gospodarkę, choć nie brakowało tam światowych gigantów, jak Lego czy Maersk. 

Spółka ma tak dużą siłę, że duński bank centralny zdecydował się utrzymać stopy procentowe na niższym poziomie niż te ustalane przez EBC. Bez wpływu Novo Nordisk na gospodarkę, stopy procentowe zostałyby podniesione. Wzrost gospodarczy duński bank centralny przeznaczył na robienie rezerw walutowych. Podobnie postąpili inwestorzy, bo korona rosła w siłę, w miarę jak do kraju napływały dolary z USA, które są głównym rynkiem zbytu semaglutydu od Novo Nordisk. Teraz niższe stopy procentowe mają zniechęcić zagranicznych inwestorów do trzymania koron na koncie. 

Ekonomiści już wiosną zauważyli duży wpływ spółki na krajową gospodarkę. W najnowszym zestawieniu statystycznym za II kw. planują zamieścić specjalną sekcję, która szczegółowo opisze wpływ przemysłu farmaceutycznego na Danię. Rozważa się tez publikowanie oddzielnych statystyk, które wyjmowałyby z wyliczeń samo Novo Nordisk. Choćby dlatego, że branża farmaceutyczna odpowiada za wzrost gospodarczy kraju o 3,4 pkt proc., co nie ma jednak przełożenia na wzrost zatrudnienia, bo w tej kategorii dała Danii tylko 0,1 pkt. proc. Dla ekonomistów to problem, bo Novo Nordisk zaburza odczyty i utrudnia analizę cyklów koniunkturalnych. 

Dania boi się, że nazbyt uzależni się od Novo Nordisk

Część ekonomistów obawia się, że gospodarka Danii stanie się zbyt zależna od Novo Nordisk, podobnie jak o było w Finlandii po sukcesie Nokii. To tzw. choroba holenderska, czyli zjawisko, gdy kraj nagle doświadcza dużego wzrostu dochodów, co z pozoru jest dobrą wiadomością gospodarczą, ale w rzeczywistości ma negatywny wpływ na resztę gospodarki. Nazwa ta pojawiła się po tym, jak Holendrzy odkryli olbrzymie złoża gazu ziemnego w latach 60., co poskutkowało gwałtownym wzrostem wartości krajowej waluty. W konsekwencji eksport stał się zbyt drogi i niekonkurencyjny, co zaszkodziło całej holenderskiej gospodarce. Mimo tego część ekonomistów dostrzega raczej pozytywy takiej sytuacji, choćby dlatego, że Novo Nordisk jest największym płatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych w Danii. 

Więcej o: