Śledztwo ws. fuzji Orlenu z Lotosem. Tusk: Straciliśmy miliardy i element suwerenności

Dziś gruchnęła wieść o tym, że Prokuratura Okręgowa w Płocku wszczęła śledztwa ws. dotyczącej przejęcia przez Orlen gdańskiego Lotosu. Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Do tej sprawy odniósł się premier Donald Tusk.
Donald Tusk
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

- Zawiadomienia, które otrzymaliśmy, wskazują na wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach przez prezesa zarządu PKN Orlen - mówiła w TVP Info Monika Mieczykowska, zastępca Prokuratora Okręgowego w Płocku. Chodziło o zbycie spółce Saudi Aramco 30 procent udziałów w Rafinerii Gdańskiej, najcenniejszej składowej Lotosu. Drugie śledztwo dotyczy wyrządzenia znacznej szkody majątkowej oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, w tym prezesa UOKiK. O to dzisiaj zapytano Donalda Tuska. 

Zobacz wideo "Arabia zapłaciła za Rafinerię Gdańską dwa razy mniej, niż za Ronaldo". Tusk skrytykował działania Obajtka i rządu

- Już wiele, wiele miesięcy temu alarmowaliśmy, że fuzja Orlenu z Lotosem naznaczona była wieloma grzechami. Później okazało się, że decyzje które zapadały nie tylko jeśli chodzi o fuzję, ale także jeśli chodzi np. o współpracę Orlenu z podmiotami prywatnymi w zakresie energetyki jądrowej, że te działania były pod obserwacją służb specjalnych. I to tych jeszcze PiS-owskich. Dochodziło tam do bardzo dziwnej sytuacji, polegające na tym, że uwagi krytyczne i przestrogi, jakie zawierały raporty służb w odniesieniu do działań pana Obajtka i aktywności Orlenu były nie tylko lekceważone (...), ale de facto ukrywane - powiedział Tusk.

Premier Tusk: Straciliśmy miliardy i istotny element suwerenności 

Premier podkreślił, że po wymianie władz w spółkach Skarbu Państwa, "za chwilę wszyscy zobaczymy, że działy się tam rzeczy, które kazały podnosić krzyk nawet panu Kamińskiemu, czy panu Wąsikowi". - Dość niebywałe. Nie jestem tutaj, że prawić komplementy byłemu ministrowi Kamińskiemu, ale nawet ten człowiek uznawał, że to, co się dzieje w Orlenie i Lotosie, jest nie do zaakceptowania. I że cierpi na tym interes i bezpieczeństwo państwa polskiego, a oni i tak w to brnęli. - ocenił. Więcej na ten temat czytaj TUTAJ.

Tusk dodał, że nie wie, czy pod słowem "oni" jest tylko Daniel Obajtek, czy też Jacek Sasin i Jarosław Kaczyński, bo "tego wszystkiego niedługo się dowiemy".

- Jedno jest pewne. Straciliśmy miliardy i istotny element suwerenności w największej firmie paliwowej. Oddaliśmy i pieniądze i bardzo dużo władzy Arabii Saudyjskiej. PiS robił to we współpracy z najbardziej proputinowskim politykiem, Viktorem Orbanem

- powiedział szef rządu. Stwierdził też, że dla nowych władz w spółkach będą to istotne elementy, które będą musiały być wyjaśnione. 

Fuzja Orlenu z Lotosem. Prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi dwa śledztwa dotyczące przejęcia przez Orlen gdańskiego Lotosu. To odpowiedź na zawiadomienie posłanki Agnieszki Pomaskiej z 16 grudnia 2022 r.. Z pisma opublikowanego przez parlamentarzystkę wynika, że prokuratura wszczęła je 22 stycznia. W 2022 r. Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego Łódź-Śródmieście zarejestrował połączenie PKN Orlen z Grupą Lotos. W styczniu 2022 r. zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej Orlen przedstawił środki zaradcze dotyczące konkurencji, planowane w związku z przejęciem Grupy Lotos. Na mocy tego planu stacje LOTOS-u przejął węgierski MOL, a Orlen kupił 144 stacje tej spółki na Węgrzech oraz 41 na Słowacji. Orlen wynegocjował, że Saudi Aramco kupi 30 procent akcji gdańskiej rafinerii Grupy Lotos i uzgodnił długoterminowy kontrakt na dostawy.

Oświadczenie Orlenu

Na informację podaną przez posłankę Koalicji Obywatelskiej po południu zareagowało biuro prasowe Orlenu. W komunikacie opublikowanym na platformie X napisano m.in., że zarzuty formułowane przez Agnieszkę Pomaską są bezpodstawne i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Zapewniono także, że fuzja ORLEN z Grupą Lotos była procesem transparentnym, nadzorowanym i kontrolowanym przez szereg instytucji, a transakcje zostały przeprowadzone na podstawie przepisów prawa oraz pod nadzorem polskich i europejskich organów, a także właściwych służb.

Fuzja pod lupą NIK

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że Saudi Aramco zapłaciło o 7 miliardów 200 milionów złotych mniej za część Lotosu niż była ona warta - wynikało z ustaleń dziennikarzy magazynu "Czarno na białym" w TVN24, którzy dotarli do najnowszego, nadal nieopublikowanego raportu NIK z lipca 2023 roku. Izba wskazuje również, że Jacek Sasin wnioskował o wyrażenie zgody przez Radę Ministrów na fuzję Orlenu z Lotosem, chociaż nie widział umów, jakie wynegocjował Orlen i nie wiedział, że Saudi Aramco będzie miało prawo weta, pomimo nabycia jedynie 30 proc. gdańskiej rafinerii.





Więcej o: