Resort finansów podał prognozy. Kluczowy czynnik pominięty. "Mógłby nadmiernie obciążyć prognozy"

Ministerstwo Finansów przygotowało prognozy średnioterminowe dla polskiej gospodarki. Nie uwzględniono w nich jednak wojny na Bliskim Wschodzie. Resort tłumaczy, dlaczego, i podaje wyliczenia dla scenariusz szokowego.
Ministerstwo Finansów (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Ministerstwo Finansów przedstawiło scenariusze makroekonomiczne. Nie uwzględniono w nim jednak konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Konflikt USA oraz Izraela z Iranem znacząco wpływa na gospodarkę, a jeśli się się przedłuży lub eskaluje, może poskutkować globalną recesją. Dlaczego więc władze nie wzięły tego pod uwagę, choć same stwierdzają, że "głównym czynnikiem ryzyka dla tempa wzrostu wydatków netto w 2026 r. jest wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na sytuację gospodarczą w Polsce i w jej otoczeniu"? 

"Wieloletnie założenia makroekonomiczne będą wykorzystywane do przygotowania ustawy budżetowej na rok 2027, a uwzględnienie szoku o trudnym do przewidzenia czasie trwania mogłoby nadmiernie obciążyć prognozę na rok budżetowy oraz kolejne" - tłumaczy resort.

Zobacz wideo Przez wojnę w Iranie szykujcie się na droższe loty samolotami

Ewentualny szok energetyczny w scenariuszu bazowym może zostać uwzględniony w lipcu podczas rewizji Założeń makroekonomiczny, która zostanie przeprowadzona przed opracowaniem projektu ustawy budżetowej na 2027 rok.

Prognozy Ministerstwa Finansów na 2026 rok

Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają obowiązek złożyć co roku, do 30 kwietnia, sprawozdanie z realizacji średniookresowych planów budżetowo-strukturalnych. Rada Ministrów we wtorek 28 kwietnia przyjęła zarówno sprawozdanie, jak i Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030. 

Na tej podstawie prognozuje się, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie w 2026 r. o 3,6 proc., a deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych zostanie zredukowany o 0,5 pkt. proc. i wyniesie 6,8 proc. PKB. Inflacja w 2026 roku ma się utrzymać w celu i wyniesie 2,5 proc. Przeciętnie wynagrodzenia ma wzrosnąć z 8904 do 9441 zł. 

Tak poradzi sobie polska gospodarka w przypadku kryzysu

Ministerstwo Finansów przygotowało ponadto alternatywny scenariusz szokowy, w którym założono wzrost cen ropy naftowej oraz gazu ziemnego względem scenariusza bazowego o 50 proc. w marcu br. oraz odpowiednio o 40 proc., 30 proc. i 20 proc. w kolejnych kwartałach bieżącego roku oraz o 10 proc. w 2027 r., przy jednoczesnym założeniu braku działań osłonowych.

W takim wypadku wzrost PKB wyniósłby nie 3,6 a 3,4 proc. PKB, a inflacja 3,2 zamiast 2,5 proc. Scenariusz ten nie uwzględnia jednak m.in. ustawy Ceny Paliw Niżej, przyjętej 26 marca 2026 roku, a która wprowadziła regulowane ceny paliw. 

Oprócz wojny na Bliskim Wschodzie resort finansów wymienia jako czynniki ryzyka dalszy przebieg wojny w Ukrainie, niepełne wykorzystanie środków z KPO oraz liczba dostępnych pracowników (podaż pracy). 

Więcej o: