Sąd blokuje decyzję Trumpa. Prezydent wściekły. "Bardzo ranią nasz kraj"

Po raz kolejny sąd nie zgodził się z decyzjami prezydenta Donalda Trumpa. Tym razem sąd federalny w Massachusetts uznał za bezprawne wprowadzenie opłat za wizy pracownicze. Decyzję głowy państwa zaskarżyło kilka stanów.
Donald Trump
Fot. REUTERS/Nathan Howard

W poniedziałek (8 czerwca) sąd federalny w Massachusetts orzekł, że prezydent nie miał prawa wprowadzać opłat za wydawanie wiz H-1B dla pracowników wyspecjalizowanych. Opłaty wynosiły 100 tys. dolarów i miały stanowić zachętę dla przedsiębiorstw do zatrudniania amerykańskich informatyków.

Sędzia przeciwko decyzji prezydenta

Zgodnie z orzeczeniem wydanym przez sędziego Leo Sorokina w Sądzie Okręgowym w Bostonie,  wprowadzenie wysokich opłaty za wizy dla pracowników w specjalistycznym zawodzie naruszało federalną ustawę o procedurze administracyjnej, a także Konstytucję. Ubiegłoroczną decyzję Trumpa zaskarżyło kilka stanów. Ich zdaniem ograniczało to możliwość zatrudniania pracowników w publicznych szkołach i uniwersytetach oraz systemach opieki zdrowotnej.

Zobacz wideo

Wcześniej opłaty wynosiły 1 tys. dolarów. Decyzja sądu wskazuje, że prezydent nie ma prawa jednostronnie wprowadzać tego rodzaju opłat bez zgody Kongresu. H-1B to wiza, która umożliwia amerykańskim pracodawcom zatrudniać zagranicznych pracowników m.in. w specjalistycznych zawodach. Zgodnie z podpisanym przez prezydenta we wrześniu ub.r. dekretem opłata była wymagana przy początkowym wniosku, ale nie przy odnowieniu. Dotyczyła więc jedynie nowych imigrantów.

Wiza nie tylko dla pracowników firm technologicznych

Wprowadzenie opłaty wywołało sprzeciw i obawy, zwłaszcza u dużych firm technologicznych. W 2025 roku największym ich odbiorcą był Amazon (ponad 10 tys. zatwierdzonych wiz), ale w czołówce znalazły się również takie big techy jak Microsoft, Meta, Apple czy Google.

Jednak H-1B obejmuje również specjalistów z innych zawodów. - Każdego dnia tysiące osób posiadających wizy H-1B służą nowojorczykom jako lekarze, nauczyciele i inni wykwalifikowani pracownicy. Dziś sąd położył kres nielegalnej próbie tej administracji zniszczenia tego kluczowego programu i wielu miejsc pracy, które on umożliwia - wyjaśniła prokuratorka generalna Nowego Jorku Letitia James. Jej stan jest jednym z 20 stanów, które złożyły pozew.

Donald Trump niezadowolony z orzeczenia sądu

Już wcześniej trwała polemika wśród współpracowników prezydenta. Elon Musk uważał, że dzięki wizie możliwe jest pozyskiwanie najbardziej utalentowanych osób z całego świata. Z kolei zdaniem ministra handlu Howarda Lutnicka, nowa danina miała pozwolić na zatrudnianie jedynie najwybitniejszych jednostek z zagranicy.

Obecną decyzję sądu ostro skrytykował Donald Trump. - Ci federalni sędziowie naprawdę nam utrudniają życie. To naprawdę szalone, co dzieje się z systemem sądowym. Bardzo ranią nasz kraj - powiedział. W poprzednich tygodniach sędziowie federalni nakazali również usunięcie jego nazwiska z Kennedy Center w Waszyngtonie. Sędzia Sorokin powołał się także na opinię Sądu Najwyższego z lutego br.,  dotyczącą uchylenia ceł nałożonych przez administrację Trumpa na większość państw świata, którą to decyzję również uznano za działanie jednostronne i niezgodne z prawem.

Czytaj też: USA zaostrzają kurs. Na życzenie Trumpa mają być nowe cła. Aż 60 krajów

Więcej o: