Apple pokazało iPhone SE. Jest mniejszy, tańszy, ale brakuje mu jednej ważnej funkcji

Kamil Mizera
Na dzisiejszej konferencji Apple pokazało światu najnowszego iPhone'a SE. Tym samym firma postanowiła wskrzesić średnią półkę cenową swoich telefonów, wprowadzając model, który ma trafić w gusta fanów mniejszych ekranów i jeszcze mniejszych cen.

Nowy iPhone SE jest dopełnieniem smartfonowej oferty Apple, na wzór iPhone'a 5C. Tym razem jednak wydaje się, że iPhone SE rzeczywiście może stać się hitem. Apple wyciągnęło wnioski z poprzedniego razu i zaprezentowało telefon, który nie tylko jest w rozsądnej cenie, ale jest niewiele gorszy od głównego modelu: 6S.

Konferencja AppleKonferencja Apple Konferencja Apple

Czym kusi iPhone SE?

Apple w tym roku postanowiło zaszaleć. W urządzeniu z 4-calowym ekranem zmieściło podzespoły rodem wyciągnięte z flagowego modelu iPhone'a 6S. Oto najważniejsze wyróżniki nowego iPhone'a:

  1. Ekran: Retina, o przekątnej 4 cale.
  2. Procesor: A9 64-bit i M9 co-procesor ruchu. 
  3. RAM: nie podano, ale można zaryzykować, że będzie 2GB, tak jak w iPhone 6S.
  4. Aparat: 12MP iSight z funkcją Live Photos (ruchomych zdjęć) i panoramami 63MP. Dodatkowo przedni aparat został wyposażony w funkcję Retina Flash, czyli rozbłysk całego ekranu do robienia selfie. 
  5. Wideo: możliwość kręcenia filmów 4K, funkcja slow-motion.
  6. Touch ID: Tak
  7. Inne funkcje: obsługa LTE, NFC, ApplePay i wybudzanie Siri za pomocą komendy głosowej.
  8. Cena: za 16GB zapłacimy 399 dolarów (a raczej w naszym przypadku Euro), za 64GB trzeba zapłacić 499 dolarów. 

Nowy iPhone, nie tak znowu nowy wygląd

iphone SEiphone SE zrzut

Sam wygląd iPhone'a SE przywodzi na myśl model 5 i 5S, jednak z zaokrąglonymi krawędziami. SE będzie miał również obudowę z aluminium i będzie dostępny w kolorze złotego różu. 

Nie ma rewolucji, jest za to dobry telefon w niezłej cenie

Nowy iPhone SE to dobry strzał Apple. Za około 1600-1700 złotych firma oferuje iPhone'a 6S w mniejszym opakowaniu. Z ważniejszych funkcji, które znajdziemy we flagowym modelu, a nie będzie w jego tańszym bracie, to brak 3D Touch. Jest to jednak niewielka strata przy mocno obniżonej cenie. 

Nowego iPhone'a można zamawiać już od 24 marca, a w sprzedaży będzie od 31 marca, na początku tylko w kilku wybranych krajach. Reszta świata będzie musiała poczekać na niego do maja