To koniec sygnalizacji świetlnej? Ten pomysł może zdefiniować przyszłość transportu

Daniel Maikowski
O czerwonym, pomarańczowym i zielonym świetle uczą się dziś nawet przedszkolaki. Być może już wkrótce nie będą musiały. Naukowcy z MIT pracują nad technologią, która sprawi, że sygnalizacja świetlna odejdzie do lamusa. Na dobre.

Ostatnie miesiące w świecie motoryzacji, transportu i nowych technologii mijają pod znakiem autonomicznych samochodów. Pokazały to m.in. tegoroczne targi CES 2016 w Las Vegas, gdzie mogliśmy zobaczyć naszpikowane technologią i futurystycznymi rozwiązaniami pojazdy. Największe koncerny motoryzacyjne nie zastanawiają się dziś czy samosterujące samochody kiedykolwiek wyjadą na drogi, ale kiedy to nastąpi.

Czytaj też: Nadchodzi era autonomicznych samochodów

Prezes Tesli Motors Elon Musk ogłosił niedawno, że jego firma jest w stanie zaprezentować w pełni autonomiczny samochód w ciągu najbliższych dwóch  lat. Jeśli dodamy do tego plany Ubera, Forda i BMW, sojusz General Motors i Lyfta oraz ambicje Faraday Future, to przyszłość branży motoryzacyjnej rysuje się w jasnych barwach.

Autonomiczne samochody są jednak tylko jednym z elementów, które składają się na przyszłość nowoczesnego i bezpiecznego transportu. Drugim z elementów jest odpowiednia infrastruktura drogowa. Z badań National League of Cities wynika, że aż 94 proc. amerykańskich miast nie jest dziś gotowych na autonomiczne samochody. Trzeci element, to systemy informatyczne, które połączą autonomiczne pojazdy w jedną zintegrowaną sieć. Właśnie nad tym aspektem pochylili się naukowcy z MIT.

DriveWAVEDriveWAVE MIT Senseable City Lab

DriveWAVE, czyli miasto bez sygnalizacji świetlnej

Zespół MIT Senseable City Lab postawił za sobie cel stworzenie zarządzanej przez sztuczną inteligencję sieci komunikacyjnej, która umożliwiałaby pozwalałaby na całkowitą likwidację sygnalizacji świetlnej. Przynajmniej w jej obecnym kształcie.

Kierowcy nie decydowaliby już o tym, w którym momencie wjechać na skrzyżowanie. Robiłyby to za nich specjalne sensory zamontowane w ich samochodach, które umożliwiałyby zarówno komunikację pomiędzy pojazdami, jak również pomiędzy samochodem a zarządzaną przez AI siecią DriveWAVE.

Choć pomysł MIT brzmi dość futurystycznie, to jednak naukowcy przekonują, że jego wcielenie w życie jest jak najbardziej możliwe. I to w ciągu kilku najbliższych lat.

Opracowany system DriveWAVE opiera się na dwóch kluczowych elementach: matematycznym modelowaniu, które pozwala obliczyć optymalną kolejność przejazdu samochodów przez skrzyżowanie oraz wspomnianych sensorach, które  utrzymują samochody w bezpiecznej odległości od siebie.

Naukowcy z MIT przekonują , że opracowywany przez nich system  może również zminimalizować liczbę wypadków spowodowanych przez błąd ludzki, rozładować uciążliwe korki oraz jak zmniejszyć poziom emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Więcej o: