Ludzie zbyt często upadali z powodu nieistniejących przedmiotów. Więc Oculus musiał w instrukcji dodać taki zapis

Joanna Sosnowska
"I nie opierajcie się na przedmiotach w wirtualnej rzeczywistości". To nie żart, taki zapis trafił do instrukcji hełmu rzeczywistości wirtualnej Oculus.

Hełmy rzeczywistości wirtualnej (VR) nie muszą mieć oszałamiającej rozdzielczości. Jaki powinien być obraz? Wystarczająco dobry. Jeśli mózg da porwać się historii i uwierzy, że świat który go otacza jest prawdziwy, to efekty specjalne nie będą potrzebne. 

Ale właśnie tu pojawia się problem. Okazuje się, że gdy fizyka świata wytworzonego jest taka sama, jak naszego, to zaczynamy zapominać, że to co nas otacza po prostu nie istnieje. Zupełnie serio zdarzały się przypadki, gdy ludzie chcieli oprzeć się o wirtualny stół. Efekty możecie zobaczyć na poniższym filmie. To, co widzi dziewczynka wyświetlane jest na monitorze w prawym górnym rogu - to gra, w której trzeba wykonywać proste czynności biurowe.

 

Każdy, kto przymierzał hełm rzeczywistości wirtualnej wie, że świat wewnątrz VR może wydawać się realny. Przedmioty które leżą na stole można podnosić, przesuwać, obracać. Jeśli rzucisz piłką, ona będzie odbijać się tak, jak w prawdziwym świecie. Jeśli położysz ją na płaskiej powierzchni, to po chwili zacznie się turlać. Jeśli coś upuścisz, to przedmiot pozostanie upuszczony, a nie wróci na poprzednie miejsce. Niewiele trzeba, żeby oszukać mózg. Zwrócił na to też uwagę dziennikarz serwisu Polygon w poniższym filmie. 

 

Nic dziwnego więc, że  Oculus się zabezpiecza. Gogle właśnie trafiły do sprzedaży, a w instrukcji obsługi znalazł się zapis:

Pamiętaj, że przedmioty które widzisz w rzeczywistości wirtualnej nie istnieją w rzeczywistości. Nie należy na nich siadać, stawać ani się na nich podpierać.

Gdy rzeczywistość wirtualna się przyjmie może się okazać, że upadki z powodu nieistniejących przedmiotów to dopiero początek. Bo co będzie gdy stwierdzimy, że VR jest bardziej interesujący niż prawdziwe życie?