Upuszczali, topili, obijali i zgniatali iPhone'a SE. Znamy wyniki testu

iPhone SE, najnowszy smartfon Apple, przeszedł właśnie "crash testy". Niestety, znów łatwo się zgina. A jak wypada w porównaniu z iPhonem 6S i iPhonem 6S Plus?

Firma SquareTrade postanowiła przetestować wytrzymałość iPhone'a SE, najnowszego smartfona Apple skierowanego głównie na rynki rozwijające się. W tym celu urządzenie poddano kilku rodzajom testów. Jak wypadły w porównaniu z iPhonem 6S Plus, który, jak twierdzili niektórzy użytkownicy, można zgiąć w dłoni?

Przeczytaj też: Znamy polskie ceny iPhone'a SE

1. Topienie

iPhone SEiPhone SE SquareTrade, Inc.

iPhone SE nawet nie próbuje być wodoodporny. Po zanurkowaniu w wodzie na metr "umiera" w niespełna minutę. Dla porównania: iPhone 6S wytrzymał w wodzie 30 minut, a 6S Plus 10.

2. Obijanie

Po 30 sekundach tortur w obracającej się skrzyni iPhone SE wciąż nadawał się do użytku. Wypadł gorzej, niż iPhone 6S, bo z testu wyszedł poobijany na narożnikach. Był jednak lepszy od 6S Plus, któremu w "pralce" stłukł się ekran. 

Obijanie iPhone'a SEObijanie iPhone'a SE Fot. SquareTrade, Inc.

3. Niekontrolowany kontakt z chodnikiem

Kolejnym testem było upuszczenie iPhone'a 6SE z wysokości 1,8 metra wprost na chodnik. Rezultaty widzicie gołym okiem - o najnowszy iPhone trzeba dbać, tak jak o jego poprzedników. Zarówno 6S jak i 6S Plus tego testu nie przetrwały.

Kto upuścił telefon ten wie, że upadek na narożnik bywa bezpieczniejszy, niż upadek bezpośrednio na ekran. Druga część testu obejmowała właśnie upadek na narożnik. iPhone SE potrzebował pięciu zderzeń z ziemią, by pękł mu ekran i dziesięciu, by konstrukcja się rozpadła. 6S i 6S Plus są w tym wypadku znacznie bardziej trwałe - podobny test zakończył się tylko widocznymi otarciami narożnika - ekran nie pękł, a konstrukcja pozostała nienaruszona. 

iPhone SE po upadku na chodnikiPhone SE po upadku na chodnik Fot. SquareTrade, Inc.

4. Nie używać prasy!

Na koniec test nieco kontrowersyjny, aczkolwiek dający jakiś pogląd na wytrzymałość urządzenia. Chodzi o zginanie. Nacisk 72 kg wystarczył, by iPhone SE się wygiął. Wynik jest wyraźnie gorszy niż w przypadku poprzednich modeli (o 5-10 kg). Testerzy wykazali, że użycie ponad 80 kg nacisku sprawia, że iPhone SE łamie się niczym zapałka. Ten test jest dla mnie nieco kontrowersyjny - poprzednie odzwierciedlają sytuacje, które nasz telefon mogą spotkać podczas użytkowania. A to, że smartfony nie lubią, gdy się na nich siada, wie chyba każdy. Podobnie nikt nie próbuje wyginać swojego urządzenia stosując maksymalną siłę, tego testu chyba nie przetrwałoby żadne urządzenie.

iPhone SE nie lubi być zginany. Ale jaki smartfon lubi?iPhone SE nie lubi być zginany. Ale jaki smartfon lubi? Fot. SquareTrade, Inc.

W ocenie końcowej iPhone SE otrzymał notę 5,5, iPhone 6S 4.0, a iPhone 6S Plus 6.5 - i to właśnie ten model najłatwiej, wedłu SquareTrade, zniszczyć.