YouTube rusza z filmami na żywo w 360-stopniach. To dobry czas, żeby kupić tanie gogle VR

"Normalne” gogle VR są dla ciebie zbyt drogie? Warto sięgnąć po tanią, kartonową alternatywę. Tym bardziej że treści nie zabraknie - YouTube pozwala każdemu przeprowadzać transmisję w 360-stopniach. Będzie co oglądać.

YouTube już pozwala udostępniać filmy w 360-stopniach na żywo każdemu chętnemu, kto ma odpowiednią do tego kamerkę. Oznacza to, że mając sprzęt możemy nagrywać trwający koncert, mecz czy spacer lub dowolne ważne wydarzenie, a inni będą mogli to oglądać na żywo, za pomocą YouTube. W 360-stopniach, czyli poczują się tak, jakby byli na miejscu - oglądający będą patrzeć na to, na co chcą. Takie materiały można oglądać także na komputerze, ale efekt jest dużo lepszy, gdy ma się na głowie gogle. Nawet te najtańsze, kartonowe, jak Google Cardboard. 

Google Cardboard - okulary do wirtualnych wycieczekGoogle Cardboard - okulary do wirtualnych wycieczek Fot. Google

Owszem, gogle VR takie jak Oculus Rift, PlayStation VR czy Samsung Gear VR lub Huawei VR to coś zupełnie innego niż Google Cardboard. Olbrzymia różnica w cenie wynika z ograniczeń. Tanie, kartonowe gogle współpracujące z niemal każdym współczesnym smartfonem służą przede wszystkim do odtwarzania zdjęć, filmików czy prostych, nieobciążających systemu aplikacji. To jednak nie znaczy, że nie warto ich mieć. Za około 30 zł kupimy Google Cardboard, nie więcej niż sto złotych kosztują nieco trwalsze i lepiej wykonane modele. Przydadzą się, żeby oglądać filmy w 360-stopniach. Już jest ich sporo, a będzie jeszcze więcej.

Samo Google sprzedało ponad 5 mln Cardboardów. Posiadaczy takiego "sprzętu” na całym świecie jest jednak dużo, dużo więcej. Proste, składane gogle współpracujące ze smartfonami rozdawał szwedzki McDonald’s, w Ameryce podobny prezent zrobił swoim prenumeratorom New York Times. Wiele polskich firm za mniej niż 100 zł oferuje gogle VR wykonane np. z drewna. Im droższy model, tym solidniejsze i wygodniejsze wykonanie.

To już spory rynek, więc nic dziwnego, że YouTube chce dostarczać treści, także na żywo, pozwalając na nagrania każdemu chętnemu. Zresztą nie tylko oni. Facebook również pozwala oglądać filmy w 360-stopniach, choć jeszcze nie ma transmisji na żywo.

Kamery nagrywające w 360-stopniach

Możliwość udostępniania to jedno, a możliwość kręcenia filmów to drugie. Oto też nie musimy się martwić, bo coraz więcej firm zapowiedziało amatorskie kamerki do nagrywania w 360-stopniach. Takie urządzenia w swojej ofercie będzie mieć lub już ma LG, Samsung czy Ricoh. To narzędzia dla każdego, profesjonalne i dużo droższe modele tworzy np. Nokia czy GoPro. Możemy podejrzewać, że kolejne firmy dołączą do wyścigu. Wybór jest więc spory, a fakt, że tego typu kamerki są małe i proste w obsłudze powoduje, że pewnie już niedługo Internet zaleje fala materiałów w 360-stopniach.

I właśnie dlatego warto zainteresować się chociażby prostymi goglami VR. Nie kosztują zbyt wiele, a pozwolą oglądać koncerty, relacje z imprez czy podróże w niespotykany dotąd sposób. I to na YouTubie, a więc za pomocą serwisu, który zna każdy i pewnie większość korzysta z niego na co dzień. Wyobraźcie sobie ulubiony kanał podróżniczy - to wy będziecie decydować, na co chcecie patrzeć, a nie to co, pokazuje youtuber. O ile będzie nagrywał w 360-stopniach. A raczej będzie, bo jeszcze nigdy nie było to tak łatwe i proste - w nagrywaniu i odtwarzaniu. 

VR to rewolucja, ale równie ważne są filmiki w 360-stopniach. Zmienia się sposób, w jaki oglądamy udostępniane treści.