Za gruba na Facebooka? Nie uwierzycie, dlaczego to zdjęcie zostało usunięte z serwisu

Robert Kędzierski
Facebook znów musi tłumaczyć się z tego, jakimi kryteriami posługuje się zatwierdzając treści, które widzimy na portalu. Powyższe zdjęcie zostało przez Facebooka zablokowane. Z jakiego powodu?

Facebook znów naraził się tym, którzy twierdzą, że w nadmierny spoosób ingeruje w treści, które nam podsuwa. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o oskarżeniach wysuniętych wobec Marka Zuckerberga przez byłych pracowników jego firmy. Dziś, swoje niezadowolenie wobec Facebooka wyrażają feministki.

Chodzi o grupę Cherchez la Femme, która za pomocą zdjęcia, które widzicie u góry, próbowała promować swój Fanpage. Przedstawia ono modelkę "plus size" - Tess Holliday. Wpis dotyczył panelu dyskusyjnego pod nazwą "Feminism and Fat".

Facebook uniemożliwił promowanie grupy. Powód? Reklama przedstawia ciało "w niepożądany sposób".

Rzeczniczka Cherchez la Femme interweniowała w tej kwestii. Wyjaśniono jej, że reklama narusza zasady związane "ze zdrowiem i sprawnością fizyczną".

By użytkownicy nie poczuli się źle

W zasadach reklamowych Facebooka umieszczono wyraźne ograniczenie:

Reklamy nie mogą przedstawiać stanu zdrowia albo wagi  ciała jako idealnej albo ekstremalnie nieodpowiedniej. Takie reklamy są niedopuszczalne, bo użytkownicy mogliby mieć przez nie złe odczucia na swój temat.

Facebook zabrania reklam zarówno przedstawiających ciało idealnie wysportowane i szczupłe (żeby użytkownik nie pomyślał "dlaczego ja tak nie wyglądam), ani też otyłe (by nie wywołać złego samopoczucia wśród  tych, którzy czują się źle w swoim ciele). 

Facebook przeprasza

Decyzja o zbanowaniu zdjęcia odbiła się echem w mediach. Efekt? Dopuszczenie fotografii do publikacji i przeprosiny. Facebook po kryzysie związanym z cenzurą treści o charakterze konserwatywnym nie chciał zapewne wywoływać nowej wojny.

Nasi pracownicy zatwierdzają miliony zdjęć reklamowych każdego tygodnia. Zdarza się, że czasami blokujemy niektóre reklamy niesłusznie. Powyższe zdjęcie nie narusza żadnej z naszych zasad. Przepraszamy za błąd, zdjęcie zostaje dopuszczone do użytku w reklamie.

- czytamy w oświadczeniu Facebooka.

Facebook próbuje być narzędziem uniwersalnym i powszechnym, jednocześnie, wbrew powszechnej opinii, jest miejscem spotkań ludzi o ekstremalnie odmiennych wyobrażeniach dotyczących zdrowia i piękna. W jaki sposób pogodzić zatem wizję portalu "dla wszystkich" z wizją portalu "dla każdego"? To chyba niemożliwe. 

Źródło: The Guardian