"Telefon bez klawiatury" miał być porażką, a kupiło go miliard osób na całym świecie. Niesamowity wynik iPhone'a!

Adam Bednarek
Niektórzy wieszczyli spektakularną porażkę, a tymczasem iPhone osiągnął nieprawdopodobny rezultat.

Ta wypowiedź i reakcja przejdzie do historii. Steve Ballmer, ówczesny szef Microsoftu, na wieść o pierwszym modelu iPhone’a zareagował śmiechem. Jak to: 500 dolarów za telefon bez klawiatury, jak pisać na nim maile?! Po dziewięciu latach życie brutalnie zweryfikowało wróżby o chłodnym przyjęciu iPhone’a przez rynek.

Miliard iPhone'ów 

Apple właśnie pochwaliło się, że sprzedano miliard iPhone’ów. 9 lat potrzebowało Apple, by znaleźć się w kieszeniach co siódmego człowieka na świecie. Przynajmniej jeśli spojrzymy na suche liczby, bo domyślamy się, że spora część tej grupy zapłaciła Apple kilka razy, kupując nowsze modele.

Nowy, lepszy aparat iPhone 5SNowy, lepszy aparat iPhone 5S Marcio Jose Sanchez

Wynik imponuje jeszcze bardziej, gdy porównamy liczby np. z popularnością Facebooka. Ze społecznościowego portalu korzysta już prawie 2 miliardy użytkowników - tyle że serwis jest darmowy, a za produkty Apple trzeba (niemało) zapłacić. To dobrze pokazuje potęgę Apple.

Będzie ich jeszcze więcej

Coraz częściej mówi się o tym, że Apple ma problemy jeśli chodzi o finansowe wyniki. Ostatnie rezultaty są poniekąd tego dowodem. Sprzedaż iPhone’ów w trzecim kwartale 2016 roku, porównaniu z trzecim kwartałem 2015 roku, spadła o 15%, a przychody z ich sprzedaży o 23%. Pamiętajmy jednak, że w tym roku Apple wypuściło tylko 4-calowy model iPhone SE. Premiera iPhone’a 7, którego przedsprzedaż ruszy we wrześniu, powinna pomóc w poprawie finansowych rezultatów.

A miliard sprzedanych iPhone’ów to najlepszy dowód na to, że Apple ma wierną bazę klientów, którzy raczej nieprędko ich opuszczą. Możemy się tylko zastanawiać, ile czasu zajmie przekroczenie kolejnej bariery - 2 miliardów.  

Więcej o: