Opera przyznaje: "Zostaliśmy zaatakowani". Konieczna natychmiastowa zmiana haseł

Robert Kędzierski
Czasami ofiarami ataków padają giganci branży technologicznej. Do takiej sytuacji właśnie przyznali się twórcy przeglądarki Opera. Hakerzy wykradli dane co najmniej 1,7 mln użytkowników.

"Opera sync" to niewielka, ale bardzo ważna i istotna funkcja wbudowana w przeglądarkę Opera. Pozwala na synchronizowanie historii przeglądania, a nawet zakładek, pomiędzy urządzeniami np. stacjonarnymi, a mobilnymi. 

Czytaj też: Korzystasz z Opery? Sprawiasz radość... Chińczykom!

By korzystać  z funkcji użytkownicy muszą założyć specjalne konto. I właśnie 1,7 miliona takich kont zostało przejętych przez hakerów. 

Opera się przyznaje

Twórcy przeglądarki od kilkudziesięciu godzin rozsyłają komunikaty o konieczności zmiany hasła do Opery sync - bez tego usługa nie będzie mogła działać. Użytkownicy korzystający z tego samego hasła na innych stronach muszą je zmienić i tam. 

Opera musi wdrożyć tę procedurę?

Jak widać nawet tak niepozorna usługa jak synchronizacja może stać się obiektem zainteresowania cyberprzestępców. Z "sync" korzysta zaledwie 0,5% użytkowników Opery. Ale to "zaledwie" to 1,7 miliona e-maili, haseł  i innych wartościowych informacji.

Incydent jest najlepszym dowodem na to, że należy uruchomić mechanizm dwustopniowej weryfikacji. Czyli logowanie do usługi "sync" będzie musiało być (jednorazowo) potwierdzone wiadomością SMS. 

Wygoda nie jest bezpieczna

Włamanie do serwerów Opery dowodzi jednego: bezpieczeństwo i wygoda nie idą ze sobą w parze. Irytację użytkowników może jednak budzić to, że do wielkich wycieków w ogóle dochodzi. Jak już pisaliśmy przestępcy bezustannie atakują gigantów branży technologicznej, by wykraść nasze dane. Każdy może sprawdzić, czy problem dotyczy i jego - trzeba sprawdzić to na specjalnej stronie. Przekona się, że hasło, e-mail, a nawet dane osobowe mogą być w posiadaniu hakerów od lat...

Więcej o: