Netflix wreszcie oficjalnie w Polsce. To pewne: w ofercie będą polskie filmy i seriale

Daniel Maikowski
W warszawskim Pałacu Ujazdowskim odbyła się uroczysta premiera Netfliksa w Polsce. Jeden z najpopularniejszych serwisów VOD na świecie ma wobec naszego kraju interesujące plany.

Na początek małe wyjaśnienie. Dlaczego piszę o Netfliksie w Polsce, skoro serwis jest dostępny w naszym kraju od kilku miesięcy? W styczniu Netflix jedynie otworzył dostęp do swojego serwisu dla użytkowników z Polski. Był to jednak debiut bardzo cichy: bez fanfar, bez szeroko zakrojonej kampanii reklamowej, bez kilku flagowych produkcji (np. House of Cards). Wreszcie: bez polskojęzycznej wersji serwisu i polskojęzycznych aplikacji.

Szefowie Netfliksa wyszli wówczas z założenia, że dłuższe blokowanie usługi dla użytkowników z Polski (i kilkudziesięciu innych krajów) nie ma większego sensu. Niektórzy w naszym kraju od lat korzystali bowiem z amerykańskiego serwisu, m.in. poprzez obchodzenie blokady regionalnej. To głównie dla takich osób - a nie dla zupełnie nowych użytkowników - serwis został udostępniony już w styczniu. 

Jednocześnie Netflix zdawał sobie sprawę z tego, że oficjalna premiera w Polsce może się odbyć dopiero, gdy jego oferta zostanie dostosowana do polskiego użytkownika. Również tego, który o Netfliksie nigdy wcześniej nie słyszał. Również tego, który nigdy nie korzystał z serwisów VOD.

NetflixNetflix Netflix.com

Szef Netfliksa o Polsce

Dlatego też w kolejnych miesiącach Netflix rozszerzał bazę seriali i filmów dostępnych w naszym kraju, przygotowywał tłumaczenia, opracował cennik usługi w polskiej walucie (wcześniej mogliśmy opłacać subskrybcję w euro), a także rozpoczął prace nad spolszczeniem swojej aplikacji dla poszczególnych urządzeń.

Dziś Netflix jest już w pełni gotowy na podbój polskiego rynku telewizyjnego, co podczas wtorkowej konferencji potwierdził Reed Hasting, założyciel i CEO Netfliksa, który specjalnie na tę okazję przyjechał do Warszawy.

- Od samego początku wiedzieliśmy, że Polska będzie dla nas niezwykle ważnym rynkiem. 9 miesięcy, które upłynęły od debiutu serwisu w waszym kraju, są tego doskonałym potwierdzeniem - podkreślił Hastings. 

NetflixNetflix Netflix.com

Co się zmieni po oficjalnej premierze?

Pierwszą zmiana, którą zapowiedział dziś Hastings, jest debiut polskojęzycznej wersji serwisu. Od dziś aplikacje Netfliksa dla przeglądarek, urządzeń mobilnych, PlayStation 4 oraz telewizorów Smart TV są dostępne w naszym języku.

To jednak nie koniec nowości: wkrótce na Netfliksie pojawią się polskie filmy i seriale. Amerykański serwis zamierza nie tylko kupować najciekawsze produkcje, ale chce również współpracować z polskimi twórcami przy nowych autorskich projektach.

W tej kwestii coś już się zadziało. Wczoraj na Netfliksie pojawiła się seria polskich stand-upów z udziałem m.in. Tomasza Jachimka. To dopiero początek.

NetflixNetflix Netflix.com

Obecnie produkujemy treści w Hiszpanii, Niemczech, Francji, Korei i Japonii. To naturalne, że będziemy chcieli również tworzyć treści w Polsce" - podkreślił Hastings.

Zaznaczył, że Netflix będzie szukał w naszym kraju ciekawych historii. Nie chce jednak kopiować formatów, które oglądamy na co dzień w polskiej telewizji.

Zapytany o to, z jakimi polskimi twórcami chciałby współpracować, zażartował: - Jeśli podam dziś konkretne nazwiska, to cena pójdzie w górę.

Jest jednak jedno "ale". Netflix nie zamierza stawiać na polskie produkcje, które mogłyby zaistnieć jedynie na polskim rynku. Hastingsa interesują tylko te treści, które mogą odnieść globalny sukces. Przykładem takiej produkcji jest - wg niego - "Ida", która cieszyła się sporym zainteresowaniem wśród użytkowników serwisu.

Hastings wyjaśnił również dlaczego Netflix zadebiutował w Polsce dopiero w tym roku. - To kwestia priorytetów. Najpierw chcieliśmy wejść na duże europejskie rynki - do Francji i Niemiec. Teraz chcemy skupić się na Polsce - podkreślił.

NetflixNetflix Netflix.com

Netflix nie chce blokad regionalnych

Hastings odniósł się również do kontrowersyjnej kwestii blokad regionalnych, przez które oferta serwisu w poszczególnych krajach bardzo się różni. Tracą na tym m.in. polscy użytkownicy, który mają dostęp jedynie do części amerykańskiego katalogu.

"Chcemy, aby użytkownicy na całym świecie mieli dostęp do takiego samego katalogu filmów i seriali. Niestety wielu producentów, z którymi współpracujemy, nie chce tego samego. Musimy toczyć z nimi zacięte walki" - podkreślił Hastings.

Z tego powodu w kolejnych latach Netflix będzie coraz bardziej stawiał na produkcje własne. Takie filmy i seriale mogą być udostępniane jednocześnie na wszystkich rynkach, bez oglądania się na zewnętrznych producentów i dystrybutorów.

Oto lista polskich filmów, które są obecnie dostępne na Netfliksie:

  • "Big Love"
  • "Galerianki"
  • "Generał Nil"
  • "Ile waży koń trojański"
  • "Jeszcze raz"
  • "Kołysanka"
  • "Pokłosie"
  • "Róża"
  • "Różyczka"
  • "Sezon na leszcza"
  • "Trzy minuty. 21:37"
  • "Wojna żeńsko męska"
  • "Zero"

Zobacz też: Tomasz Bagiński opowiada o filmie Twardowsky 2.0.