Opera Neon - przeglądarka przyszłości inna niż wszystkie. Wygląda wspaniale, a jak działa?

Robert Kędzierski
Opera zaprezentowała właśnie nową przeglądarkę o nazwie Opera Neon. Zachwyca innowacyjnym wyglądem i kilkoma funkcjami. Będzie hitem, czy podzieli losy Micorosft Edge?
 

Internauci znudzeni Google Chrome czy Firefoksem mogą skorzystać z zupełnie nowej przeglądarki. Opera Neon to nowe dzieło Opera Software.

Twórcy aplikacji twierdzą, że stworzyli przeglądarkę przyszłości. Jest w tym sporo prawdy, bo w Opera Neon wszystko wygląda nieco inaczej.

Piękny ekran startowy

Po uruchomieniu przeglądarki wita nas bardzo efektowny ekran startowy. Na niebiesko-fioletowym tle w dynamiczny sposób rozłożono ikonki poszczególnych stron takich jak Facebook czy YouTube. Nad "chmurą" ikon znajduje się pasek wyszukiwania. Po lewej umieszczono menu pozwalające otwierać nowe karty i korzystać z nowatorskich funkcji Neon. Po prawej natomiast widzimy ikonki z otwartymi kartami. 

Opera NeonOpera Neon Fot. Opera Software/Redakcja

Stronę startową można uznać za sukces. Ładna, przejrzysta i intuicyjna. Robi dobre wrażenie i zachęca do poznawania aplikacji. A jest co poznawać.

Ciekawe narzędzia

Menu z lewej strony umożliwia: otwarcie nowej karty (ikona "plusa"), odtworzenie muzyki lub filmu z dowolnej zakładki (ikonka z trójkątem), wykonanie zrzutu ekranu (ikonka z aparatem) tworzenie galerii z pobranych zdjęć (ikonka obrazka), zarządzenie pobieranymi plikami (ikonka dysku). Najciekawsza jest druga z funkcji. Dzięki niej możemy wstrzymać odtwarzanie wideo lub muzyki z dowolnej karty. Bez konieczności przechodzenia na nią. Zamiast szukać ikonki głośnika przy karcie w Chrome wystarczy więc sięgnąć do lewej części ekranu.

Wideo w Opera NeonWideo w Opera Neon Fot. Opera Software

Okienko wideo jest widoczne także po opuszczeniu przeglądarki - wideo możemy zatrzymać z poziomu edytora tekstu czy innej aplikacji. Okno można też przesuwać. 

Wideo w Opera NeonWideo w Opera Neon Opera Neon

Wygodne przechodzenie pomiędzy zakładkami

Opera Neon oferuje też innowacyjne zarządzanie zakładkami. Każde z okien można zminimalizować, dokładnie tak, jak okna w systemie. Otwarta zakładka wróci na ekran startowy, a my będziemy mogli wybrać inną, otworzyć, kartę lub wpisać adres. 

Przechodzenie pomiędzy zakładkamiPrzechodzenie pomiędzy zakładkami Fot. Opera

Jednocześnie menu z zakładkami cały czas jest widoczne. Można to uznać za zaletę: wbrew pozorom takie ustawienie ikon nie przeszkadza. Jest prawie poza polem widzenia. Nie miałem wrażenia, że prawe menu "kradnie" miejsce na ekranie. Przydałaby się jednak opcja pozwalająca schować zarówno lewe i prawe menu, ale na takie innowacje przyjdzie zapewne czas - to dopiero pierwsza wersja Opery Neon. 

Przyszłość czy nisza?

Dziś trudno przesądzić o sukcesie nowe przeglądarki, bo zmierzch Chrome czy Firefoxa wieszczyli zarówno twórcy Vivaldi jak i Edge. Tymczasem przeglądarka Microsoftu, mocno promowana w Windows 10, ma zaledwie ok. 4 procent udziału w rynku, mniej niż Internet Explorer. 

Rynek przeglądarekRynek przeglądarek Fot. za netmarketshare.com

Hegemonia Google Chrome jest niepodważalna, ale pojawienie się nowej przeglądarki to świetna wiadomość dla użytkowników. Opera Neon może okazać się przeglądarką przyszłości, decyzja zależy od internautów.