Analitycy banku Goldman Sachs zmienili rekomendację dla papierów Tesli na "sprzedaj" z wcześniejszej, "neutralnie". W konsekwencji kurs akcji motoryzacyjnego giganta spadł o 4,8 procent. Od ogłoszenia wyników kwartalnych, co miało miejsce w czwartek, walory spółki potaniały już o 11 proc.
Wątpliwości analityków budzi Model 3, którego produkcja w tym roku może się opóźnić - wyjaśnia Reuters. Zdaniem analityków Elon Musk wydał za dużo na wdrożenie samochodu. Twórca potęgi Tesli zdaje sobie z tego sprawę.
Zgodnie z naszym planem, do wprowadzenie Modelu 3 nie ma potrzeby podnoszenia kapitału, ale jesteśmy bardzo blisko krawędzi [...] Prawdopodobnie sensownie będzie więc podnieść kapitał, żeby zredukować to ryzyko
- stwierdził podczas ogłaszania wyników kwartalnych.
Ogłoszenie wyników kwartalnych zbiegło się z zawirowaniami personalnymi. Dotychczasowy dyrektor finansowy ustąpił. Jego miejsce zajął lubiany wśród inwestorów Deepak Ahuja, który był już dyrektorem finansowym Tesli.
Spółka miała w ostatnim kwartale 2016 roku 121,3 mln dolarów straty (78 centów na akcję), rok wcześniej była 320,4 mln dolarów na minusie (2,44 dolara na akcję). Po wyłączeniu jednorazowych zdarzeń, strata Tesli w minionym kwartale wyniosła 69 centów na akcję – znacznie mniej od oczekiwań – analitycy przepytani przez Bloomberga spodziewali się 1,14 dolara straty na akcję.