Amazon zepsuł pół internetu przez... literówkę. Znamy kulisy globalnej awarii

Robert Kędzierski
W środę, 1 marca, w sieci zapanował chaos przez niedostępność serwisów takich jak Giphy, Slack czy Imgur. Wywołała go awaria usługi Amazon Web Services. Globalny paraliż internetu jest bardziej realny, niż nam się wydawało.

Kilka dni temu w internecie zapanował chaos. Wiele serwisów miało problemy z działaniem na skutek awarii Amazon Web Services - jednej z najważniejszych usług, na której opiera się działanie wielu serwisów i stron internetowych.

Czytaj też: Najgorsze dopiero przed nami. Rok 2017 będzie rokiem wzmożonych ataków. 

Amazon nie jest tylko jednym z liderów sprzedaży online. Z jego serwerów korzysta około miliona klientów. Giphy, Slack, Imgur dostarczają swoim klientom codziennej dawki informacji i rozrywki właśnie za pośrednictwem serwerów Amazona - wyjaśnia Engadget

Awaria przez pomyłkę

28 lutego Amazon odkrył, że niektóre z nich nie działają jak należy. Postanowił więc zrestartować kilka maszyn. Jeff Bezos,  szef Amazonapodkreśla, że nastąpiło to pierwszy raz od kilku lat.

Do komendy nakazującej restart wkradł się jednak błąd. Prosta literówka znacząco zwiększyła ilość ponownie uruchamianych serwerów. Restart miał dotyczyć tylko tych związanych z obsługą rozliczeń. Tymczasem z sieci zniknęły serwery kluczowe dla działania całej infrastruktury Amazon Web Services. Wywołało to lawinę problemów, którą użytkownicy sieci odczuli jako "strona mi się nie ładuje".

Internet łatwo wyłączyć

Incydent jest dowodem na to, że do poważnej awarii internetu może dość poprzez problemy jednego globalnego usługodawcy. Środowa awaria nie była specjalnie dokuczliwa i groźna, jednak powinna być odczytywana jak sygnał alarmowy. W zeszłym roku doszło bowiem do znacznie poważniejszego paraliżu amerykańskiej sieci. Eksperci ostrzegają, że długotrwała awaria na skalę globalną wiązałaby się z kosztami liczonymi w miliardach dolarów. Ludzki błąd lub celowe działanie przestępców czy służb specjalnych mogą wywołać znacznie poważniejsze skutki, niż powolne działanie kilkuset serwisów. 

Właściciel Amazon jest najgorszym szefem na świecie? Niektórzy tak twierdzą. Oto Jeff Bezos, miliarder i miłośnik podróży kosmicznych