Dziś lepiej nie otwierać załączników. Od rana trwa atak na polskich internautów. "Niestety użytkownicy nadal klikają"

Robert Kędzierski
We wtorek od godzin rannych trwa intensywny atak na polskich internautów. Masowo rozsyłane wiadomości dotyczące rzekomo dokonanych zakupów to niebezpieczne oszustwo.

Serwis Zaufana Trzecia Strona informuje o nowej kampanii cyberprzestępców, która ruszyła we wtorek rano. Na skrzynki polskich internautów zaczęły masowo trafiać fałszywe potwierdzenia wykonywanych zakupów. 

Czytaj też: PiS wydał wojnę hakerom. Koniec włamywania się dla zabawy - będzie za to grozić 5 lat. 

E-maile zawierają niebezpieczny załącznik - plik Microsoft Worda. Po jego otwarciu użytkownik jest przekonywany, że ma nieaktualną wersję aplikacji. Na ekranie widzi plik z "ładującą się" zawartością i komunikatem: "Włącz zawartość, aby aktualizować ustawienia".

Spreparowany plik pobierze szkodliwe oprogramowanieSpreparowany plik pobierze szkodliwe oprogramowanie Fot. Microsoft/ R. Kędzierski/ (na podstawie materiałów Zaufana Trzecia Strona)

Widoczny powyżej przycisk nie zmienia żadnych ustawień - uruchamia makra. A z ich pomocą dochodzi do ściągnięcia szkodliwego oprogramowania. W makrach można bowiem ukryć niemal dowolne polecenia. 

Scenariusz ataku nie jest nowy, jednak kampania jest groźna.

Niestety mimo naszych i Waszych wysiłków nadal setki, jak nie tysiące uzytkowników w całej Polsce grzecznie włącza makro w losowych dokumentach Worda i instaluje złośliwe oprogramowanie. [...] Rodzaj ataku jest świetnie znany, ale niestety użytkownicy nadal klikają.

- wyjaśnia Zaufana Trzecia Strona.

Jedyny sposób na uniknięcie groźnej infekcji, która może się skończyć utratą danych lub pieniędzy, to zignorowanie wiadomości. Nie wolno też uruchamiać makr w plikach z nieznanych źródeł. 

Kto wynalazł Worda? Dowiesz się z tego filmu.