Zbudują najszybszy odrzutowiec pasażerski. Z Nowego Jorku do Londynu w trzy godziny

Startup o nazwie Boom Supersonic pozyskał właśnie od inwestorów dodatkowe 33 mln dolarów na realizację projektu ponaddźwiękowego odrzutowca pasażerskiego. Maszyna ma skrócić czas transatlantyckich podróży nawet o połowę.

Obecnie loty samolotami pasażerskimi na trasie Londyn - Nowy Jork zajmują średnio około 7 godzin. Sytuację w przyszłości może zauważalnie zmienić nowy odrzutowiec ponaddźwiękowy, za którego projektem stoi startup Boom Supersonic. Podróż skróci się wtedy do zaledwie 3 godzin i 15 minut.

Producent zapewnia, że do realizacji swojego pomysłu ma już odpowiednią technologię, dostawców oraz fundusze. Ostatni składnik to dodatkowe 33 mln dolarów dofinansowania pozyskanego niedawno od kilku dużych inwestorów. Cały budżet Boom Supersonic wynosi obecnie 41 mln dolarów.

W pierwszej kolejności zostanie zbudowany prototyp mniejszego odrzutowca o nazwie kodowej XB-1 (określany pieszczotliwie jako "Baby Boom"). Na nim Boom Supersonic przeprowadzi testy i oficjalną prezentację rozwiązania. Stworzenie pełnowymiarowej wersji pasażerskiej ma zająć mniej więcej rok. Koszt produkcji samego samolotu jest oceniany na 13 mln dolarów. Dużo większe nakłady pochłonie praca ekipy inżynierów i dalszy rozwój projektu, w tym zwiększenie zatrudnienia.

Boom Supersonic XB-1: odrzutowiec ponaddźwiękowyBoom Supersonic XB-1: odrzutowiec ponaddźwiękowy fot. materiały prasowe

Jednym z sekretów XB-1 jest oczywiście wyjątkowo duża prędkość, dochodząca do 2,2 macha. Dla porównania, obecne samoloty pasażerskie nie przekraczają 0,85 macha (około 1000 km/h), zaś słynny Concorde dobijał do 2 machów. Podróż takim odrzutowcem nie będzie należeć do najtańszych. Za bilet w jedną stronę będzie trzeba zapłacić 2500 dol.

Czytaj też: 10 razy szybciej od dźwięku. Z taką prędkością poleciał najszybszy samolot świata. Rekordzistów jest jednak znacznie więcej

Co ciekawe, są już pierwsi chętni, którzy złożyli zamówienia na ponaddźwiękowe samoloty pasażerskie Boom Supersonic. Zainteresowanie projektem wyraziło Virgin Galactic i stojący za nimi brytyjski miliarder, Richard Branson, który do dziś żałuje, że nie miał okazji przelecieć się Concordem.