Prawnicy grożą Microsoftowi pozwem zbiorowym za "agresywne namawianie do przesiadki na Windows 10". Chodzi o setki tysięcy ludzi

Robert Kędzierski
Kancelaria prawna z USA złożyła pozew przeciwko Microsoftowi w imieniu osób, które miały utracić dane w wyniku przesiadki na Windows 10. Według adwokatów problemom winna jest agresywna strategia Microsoftu. Firma nie zgadza się z zarzutami.

Microsoft może wkrótce czekać niezbyt miła batalia sądowa. Prawnicy z Chicago złożyli do tamtejszego sądu pozew w imieniu trzech klientów. Twierdzą oni, że w wyniku agresywnej kampanii Microsoftu poczuli się zmuszeni do przesiadki na Windows 10. Niestety proces aktualizacji systemu nie przebiegł pomyślnie. Według powodów aktualizacja doprowadziła do utraty danych.

Czytaj też: Microsoft przyznaje, że w kwestii namawiania na przesiadkę na Windows 10 "lekko przegiął". 

Będzie pozew zbiorowy?

Brytyjski Independent wyjaśnia, że adwokaci chcą, by do pozwu mogli dołączyć inni. Według prawników może chodzić o nawet kilkaset tysięcy osób, które w ciągu 30 dni od zmiany systemu doznały utraty danych.

We wniosku znajduje się twierdzenie, że proces aktualizacji przebiegał często bez wiedzy i zgody konsumenta - maszyny "same" pobierały Windows 10 i instalowały go.

Microsoft odrzuca roszczenia twierdząc, że konsumenci dokonywali świadomego wyboru, z którego mogli wycofać się w ciągu 30 dni. Windows 10 miał funkcję powrotu do poprzedniej wersji systemu. Prawnicy twierdzą jednak, że wolna wola była zaburzona przez agresywną strategię Microsoftu. Windows zachęcał do przejścia na "dziesiątkę" irytującym banerem pojawiającym się przy każdym  uruchomieniu systemu. 

Irytujący baner zachęcający do przesiadki na Windows 10Irytujący baner zachęcający do przesiadki na Windows 10 fot. Marcin Piętka/www.marcinpietka.pl

Teraz sąd będzie musiał rozstrzygnąć, kto ma rację. Oskarżenie, które w pozwie twierdzi, że "Microsoft nie zachował odpowiedniej staranności podczas projektowania uaktualnienia i udostępniania go użytkownikom". Czy Microsoft, który broni się twierdzeniem, że "program darmowej aktualizacji do Windows 10 miał na celu umożliwienie konsumentom skorzystania z najbezpieczniejszego i najbardziej wydajnego Windows".

A jaka jest wasza opinia? Prosimy o komentarze.