Uber wycofuje się z kolejnego kraju. Jego przyszłość w Europie może zostać przesądzona jeszcze w tym roku

Robert Kędzierski
Uber poinformował oficjalnie, że wycofuje się z Danii. Nie chce zmuszać swoich kierowców do spełnienia nowych wymogów prawa. Amerykański gigant musi liczyć się z kolejnymi kłopotami w Europie.

Dania wprowadza nowe, restrykcyjne przepisy związane z przewozem osób. Zmiana zmusiła Ubera do całkowitego wycofania się z duńskiego rynku.

Jak wyjaśnia BBC firma nie chce zmuszać swoich kierowców do ponoszenia sporych kosztów. Według nowych regulacji musieliby oni zainstalować taksometry, system kamer wideo, a nawet sensory wbudowane w siedzenia. 

Czytaj też: Uber w Polsce działa już dwa lata. Z jakim skutkiem?

2000 kierowców pracujących dla Ubera oraz 40 jego duńskich pracowników będzie musiało znaleźć nowe zajęcie.

Niepewna przyszłość Ubera w Europie

Dania nie jest pierwszym krajem, który ogranicza lub zakazuje działania Ubera. Kilka miesięcy temu podobną decyzję wydały Węgry. Wcześniej Francja, Niemcy, Włochy, Belgia i Holandia nakazały pewne ograniczenia w prowadzeniu usługi.

Przyszłość Ubera w Europie nie jest pewna. W tym roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrzy skargę hiszpańskiej firmy taksówkowej. Twierdzi ona, że Uber powinien podlegać tym samym europejskim regulacjom, co branża taksówkowa. Decyzja Trybunału powinna rozstrzygnąć, czy Uber to firma transportowa, czy technologiczna. Dziś nie jest to jasne, stąd tak różne traktowanie amerykańskiego giganta na poszczególnych europejskich rynkach. Stanowisko takie popierają m.in. Hiszpania, Irlandia i Francja. 

Na taką taksówkę mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi. Na pewno jest najszybsza i...