Mark Zuckerberg przedstawił wizję przyszłości Facebooka. Jeszcze więcej naklejek, filtrów i wirtualnej rzeczywistości

Robert Kędzierski
Podczas konferencji F8 Mark Zuckerberg przedstawił wizję swojego portalu. Facebook będzie rozwijał się w dwóch kierunkach. Umożliwi korzystanie ze znacznie większej ilości efektów wizualnych oraz wspólne przebywanie w wirtualnej rzeczywistości. Aparat w smartfonie staje się "platformą do sztucznej i rozszerzonej rzeczywistości".

Podczas konferencji F8, adresowanej do programistów skupionych wokół Facebooka, mogliśmy poznać najważniejsze wizje związane z rozwojem portalu. Najwięcej czasu poświęcono tematyce związanej z rzeczywistością rozszerzoną i wirtualną. 

Czytaj też: Wszystko, co musisz wiedzieć o rzeczywistości rozszerzonej. 

Twórcy Facebooka będą mogli z nich intensywniej korzystać. Nie wszystkim jednak spodoba się to, do czego zostanie zaprzęgnięta najnowocześniejsza technologia. VR (virtual reality - rzeczywistość wirtualna) i AR (augmented reality - rzeczywistość rozszerzona) mają być wykorzystywane do tworzenia filtrów, naklejek, masek i innych efektów "nakładanych" na zdjęcia i filmy wykonane smartfonem. Deweloperzy uzyskają łatwiejszy dostęp do tworzenia nowych funkcji i aplikacji takich jak białoruska MSQRD (przejęta przez Facebooka).

Jeszcze więcej efektów na FacebookuJeszcze więcej efektów na Facebooku Fot. Facebook

Aplikacja Facebooka umożliwi też automatyczne rozpoznawanie fotografowanych lub filmowanych obiektów. Pozwoli też korzystanie z bardziej zaawansowanych filtrów - wykorzystujących grafikę 3D, automatycznie dopasowujących się do warunków oświetlenia i perspektywy.  

Automatyczne rozpoznawanie obiektówAutomatyczne rozpoznawanie obiektów Automatyczne rozpoznawanie obiektów Fot. Facebook

Druga ważna zmiana to rozwój technologii umożliwiającej wspólne "przebywanie" w wirtualnej przestrzeni. Chodzi o Facebook Spaces - projekt, którego pierwszą wersję zaprezentowano w zeszłym roku. Za pomocą hełmu do rzeczywistości rozszerzonej ma umożliwić interakcję z awatarami innych osób.  

Facebook Spaces, który ma obecnie status bety, będzie też umożliwiał interakcję osób przebywających w wirtualnym świecie z osobami korzystającymi z Facebooka. Użytkownik zanurzony w cyfrowej rzeczywistości otrzyma wiadomość od takiej osoby w dość nietypowy sposób.

Facebook i rzeczywistość rozszerzonaFacebook i rzeczywistość rozszerzona Fot. Facebook

Najważniejszym aspektem Facebook Spaces jest możliwość dzielenia wirtualnych przeżyć, a także utrzymywanie kontaktu z "realnym światem". 

Mark Zuckerberg stawia na dwa ważne trendy. Pierwszy związany jest ze wzrostem znaczenia treści wideo i zdjęć poddanych transformacji. Ramki, filtry, naklejki i napisy, znane początkowo głównie ze Snapchata, stały się już normą w Messengerze. W najbliższej przyszłości efektów tego typu będzie więcej. Ten trend łączy się bezpośrednio z drugim. Od wirtualnych obiektów umieszczanych na zdjęciu lub filmie tylko krok do wirtualnej rzeczywistości, w której można przebywać.

Wprowadzenie nowych filtrów do komunikatorów jest sprawą łatwiejszą, bo nie wymaga od użytkownika korzystania z dodatkowego sprzętu. Przebywanie w wirtualnym świecie za pomocą hełmu  jest możliwe tylko w określonych sytuacjach. Dlatego Mark Zuckerberg ogłosił, że to aparat w smartfonie staje się "platformą do wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości". Rewolucja AR/VR  będzie więc początkowo przypominała bardziej ściganie wirtualnych pokemonów, niż zupełne przeniesienie zmysłów do cyfrowego świata. 

Rzeczywistość wirtualna ma nam docelowo umożliwić przebywanie w nieistniejącym świecie. Barierą jest interfejs - z VR i AR za pomocą smartfona korzystać można zawsze i wszędzie. Do głębszego "zanurzenia się" w wirtualnym świecie niezbędny jest hełm. 

Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]

Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]