Wirus WannaCry wyłączył 55 fotoradarów i kamer robiących zdjęcie jadącym na czerwonym świetle

Robert Kędzierski
WannaCry, jeden z najgroźniejszych robaków odkrytych w ostatnich latach, zaatakował kamery rejestrujące wykroczenia kierowców. Skończyło się na 55 urządzeniach. Mogło być jednak znacznie gorzej. 

Jak donosi australijskie radio 3aw nieostrożność jednego z pracowników obsługujących system kamer monitorujących zachowanie kierowców zakończyła się sporymi kłopotami. W wyniku użycia zainfekowanego napędu USB sieć firmy została zaatakowana przez WannaCry. To jeden z najgroźniejszych wykrytych w ostatnich latach robaków. Rozprzestrzenia się błyskawicznie na wszystkie urządzenia dostępne w danej sieci i szyfruje dyski żądając w zamian okupu. Skuteczność zawdzięcza swojemu rodowodowi - oparto go o skrypt wykradziony z amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. 

Złośliwy kod doprowadził do zainfekowania 55 komputerów obsługujących kamery w fotoradarach oraz robiących zdjęcia kierowcom przejeżdżającym na czerwonym świetle. Na szczęście centralna część systemu nie działa na oprogramowaniu Windows, a zatem nie została zainfekowana. Szkody zostały więc ograniczone tylko do fragmentu zasobów. Firma odpowiedzialna za serwisowanie fotoradarów zapewnia, że zdjęcia, które zostały wykonane w okresie infekcji będą odzyskane. Kierowcy nie mają więc co liczyć na pobłażanie.  

O tym, że WannaCry wciąż może zaszkodzić przekonała się kilka dni temu Honda. Jak wyjaśnia Softpedia dwa dni temu japoński producent aut musiał wstrzymać produkcję na 24 godziny. Powodem decyzji było zainfekowanie komputerów WannaCry. 
Czytaj też: Najgroźniejszy wirus świata ostatniej dekady powstrzymał... przypadek.

Skuteczność ransomware odczuł też właściciel jednej z południowokoreańskich firm hostingowych. Wirus o nazwie Erebus zablokował 150 serwerów wraz ze wszystkimi danymi należącymi do klientów firmy. Mimo dramatycznego apelu ze strony jej prezesa o obniżenie okupu przestępcy pozostali nieugięci. Aby odzyskać dane firma Nayana została wystawiona na sprzedaż za równowartości 226 BTC. W międzyczasie z hakerami ustalono kwotę okupu na nieco niższy poziom 397,6 BTC (nieco ponad 1 mln dol.).