Google z największą karą w historii Unii Europejskiej. 2,4 mld euro. Dwa razy więcej niż zakładano

Robert Kędzierski
Unia Europejska nałożyła na Google największą w swojej historii karę finansową. Dała też internetowemu gigantowi 90 dni na wykonanie określonych decyzji. Mamy oświadczenie Google.

2,42 mld euro, czyli równowartość 10 mld zł ma zapłacić Google za złamanie przepisów antymonopolowych.To dwukrotnie więcej niż wynikało z przecieków. Kilka tygodni temu doniesienia mówiły o 1 mld euro kary. Jak potwierdza agencja Bloomberg, kara dotyczy usługi umożliwiającej porównywanie produktów za pomocą wyszukiwarki.

Decyzja unijnych władz jest jeszcze bardziej surowa, bo Google grożą dalsze kary. Za brak zmiany funkcjonowania serwisu w ciągu 90 dni Alphabet, spółka-matka Google, będzie musiała wypłacić 5 proc. uśrednionego dziennego obrotu.

Władze unijne rozpatrują również dwie inne skargi przeciwko gigantowi - jedna dotyczy sklepu z aplikacjami Google Play, druga reklam. 

Czytaj też: Google może stać się monopolistą reklamy internetowej. 

Historia problemów Google w Unii Europejskiej sięga roku 2010, kiedy KE rozpoczęła rozpatrywanie pierwszej skargi. 

We wcześniejszych oświadczenia Google informował, że nie zgadza się z zarzutami Komisji. Spółka twierdzi, że sposób działania jego usług ułatwia wybór konsumentom i reklamodawcom, a nawet konkurentom znalezienie odpowiednich.

Oświadczenie Google

Do naszej redakcji spłynęło oficjalne stanowisko Google, w którym czytamy m.in. :

Uważamy, że decyzja Komisji Europejskiej dotycząca zakupów online, nie docenia wartości, jaką niosą ze sobą te szybkie i łatwe połączenia. Chociaż niektóre witryny porównujące produkty chcą, by Google pokazywał je w bardziej widocznym miejscu, nasze dane wskazują, że użytkownicy preferują linki, które kierują ich bezpośrednio do produktu, którego potrzebują, a nie do witryn, na których muszą dokonać ponownego wyszukiwania.

Jesteśmy zdania, że nasze aktualne wyniki wyszukiwania produktów („shopping ads”) są znacznie bardziej użyteczną i ulepszoną wersją reklam sprzed dekady, zawierających wyłącznie tekst. Wyświetlanie reklam, które zawierają zdjęcia, oceny i ceny, działa z korzyścią dla nas, naszych reklamodawców, a przede wszystkim dla naszych użytkowników. Pokazujemy je tylko wtedy, gdy z Waszych opinii wynika, że są one istotne. Tysiące europejskich sprzedawców używa takich reklam, by konkurować z większymi firmami jak Amazon czy eBay.

Biorąc pod uwagę przedstawione fakty, z szacunkiem, ale nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokonamy szczegółowej oceny decyzji Komisji, rozważając odwołanie się od niej i oczekujemy kolejnych możliwości przedstawienia naszych argumentów.

Więcej o: