Elon Musk zbuduje największy akumulator na świecie. Pomoże zasilić kontynent

Robert Kędzierski
Tesla stworzy największy na świecie system magazynowania energii oparty o akumulator litowo-jonowy. W ten sposób pomoże wkrótce rozwiązać Australii problem z dostępem do elektryczności. Tak, całemu kontynentowi

Nawet 30 tys. gospodarstw domowych może korzystać z nowego systemu magazynowania energii, który stworzy w Australii Tesla. Elon Musk zapowiedział zbudowanie największych na świecie akumulatorów  litowo-jonowych o pojemności 100 i 129 Megawatogodzin. Instalacja ma pobierać energię z farmy wiatraków. 

Instalacja, która ma być oddana do użytku jeszcze w tym roku jest częścią większego planu, którego celem ułatwienie dostępu do elektryczności. W zeszłym roku część infrastruktury energetycznej Australii została bowiem zniszczona przez co 1,7 mln ludzi ma utrudniony dostęp do elektryczności. 

Inwestycja kompletnie zmieni sposób w jaki jest przechowywana energia ze źródeł odnawialnych a także ustabilizuje sytuację sieci energetycznej Południowej Australii, będzie też mieć wpływ na spadek cen za prąd.

- stwierdził  Jay Weatherill.

Czytaj też: Tesla 3 już w drodze do klientów. Można odliczać dni.

W marcu tego roku również w Australii odbyła się premiera nowego akumulatora domowego. Powerwall 2. Urządzenie, które może magazynować prąd wytworzony przez baterię słoneczną albo turbinę powietrzną jeszcze dziś jeszcze drogie. Kosztuje 8 tys. dol. australijskich, co stanowi równowartość ok. 22 tys. zł. Według Muska w ciągu kilku lat koszt jednostkowej produkcji akumulatora spadnie, co umożliwi wzrost jego ekonomiczności. Warto przypomnieć, że Musk obiecywał to samo trzy lata temu, podczas premiery pierwszej wersji Powerwall.

Władze Australii przewidują, że w ciągu dekady każde gospodarstwo wytwarzające samodzielnie energię będzie wyposażone w magazyn energii w rodzaju Powerwalla 2. Docelowo energia odnawialna w połączeniu z nowoczesnym systemem magazynowania ma pomóc rozwiązać problemy energetyczne całemu kontynentowi. 

Elon Musk obiecał zbudowanie odpowiedniego systemu dla Australii już w marcu. Mało tego obiecał, że zrobi to w sto dni, albo nie weźmie za to opłaty. Wczoraj, jak wyjaśnia BBC, przyznał, że niedotrzymanie słowa kosztowałoby ok. 50 mln dol. 

Tesle to samochody przyszłości - zobacz co potrafią!