Chiński rząd zablokuje kluczową usługę. Ten krok ma uniemożliwić obejście cenzury w sieci

Chiński rząd nie zamierza poprzestawać na blokowaniu poszczególnych stron internetowych w kraju. Już niedługo weźmie się za kluczową usługę pozwalającą na korzystanie z internetu jaki znamy na Zachodzie.

Cenzura w chińskim internecie nie jest niczym nowym. Blokowany jest tam ruch z największych serwisów informacyjnych, jak np. The New York Times czy zachodnich sieci społecznościowych.

O swobodnym, legalnym dostępie do Facebooka, Instagrama, Snapchata, Twittera, Vimeo czy różnorodnych usług Google'a można zapomnieć.

Dlatego też za Wielkim Murem działa mnóstwo chińskich, ocenzurowanych odpowiedników. Jakiś czas temu wartość chińskiego klona - Weibo przebiła nawet wycenę oryginalnego Twittera.

Problem jednak można całkowicie obejść wchodząc na serwisy spoza terytorium Chin. Dlatego podstawowym sposobem omijania cenzury jest korzystanie z sieci VPN, która przekierowuje ruch za granicę. Dzięki usłudze korzystanie z zachodniego internetu było możliwe także w granicach Chin, z czego chętnie korzystali m.in. turyści.

Czytaj też: Chiny na wojnie walutowej wydały już prawie bilion dolarów. Takie działania nie podobają się Donaldowi Trumpowi

Zdaje się jednak, że komunistyczny rząd właśnie zabrał się za uszczelnienie tzw. Wielkiej Zapory. Jak informuje Bloomberg kilka chińskich operatorów telekomunikacyjnych dostało nakaz zablokowania możliwości korzystania z VPN. 

Wśród dostawców Bloomberg wymienia trzy wielkie firmy China Mobile, China Unicom i China Telecom. Blokada korzystania z VPN ma wejść w życie z początkiem lutego 2018 roku. Po tej dacie pełen dostęp do zewnętrznej sieci może być niemal niemożliwy lub przynajmniej bardzo utrudniony.

Już wcześniej informowano o planowanej kontroli sieci VPN. Wówczas jednak część z nich miała pozostać dostępna. Całkowita blokada może uderzyć w działające za Wielkim Murem międzynarodowe firmy, które do sprawnego funkcjonowania potrzebują własnej sieci VPN.

...

24, 25 50. Zapamiętaj te cyfry. Bo to one zdecydują o tym, jak będzie wyglądać twoje wideo