Wkrótce na świecie zabraknie programistów? Ten mały robot pomoże rozwiązać duży problem

Daniel Maikowski
Photon to edukacyjny robot, który może pomóc w wychowaniu nowego pokolenia programistów. Dzieło studentów Politechniki Białostockiej cieszy się coraz większym zainteresowaniem - w Polsce, jak i na świecie.

Sektor IT jest jedną z najszybciej rozwijających się branż na świecie. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że do 2020 r. w krajach UE zabraknie 825 tys. programistów. Inne,  prognozy zakładają 1 mln wakatów w branży IT, ale na świecie. Problem dotyczy także Polski, która 2016 rok zamknęła z deficytem na poziomie 50 tys. programistów.

Jak poradzić sobie z tym ogromnym wyzwaniem? Niezbędna jest edukacyjna rewolucja w zakresie programowania oraz innych zawodów związanych z branżą IT.

Każdy, kto tak jak autor tego tekstu, uczęszczał do szkoły w latach 90-tych XX. wieku, dobrze pamięta, że poziom wiedzy przekazywanej na zajęciach informatyki był daleki od doskonałości, a i w ostatnich latach sytuacja szczególnie się nie poprawiła.

To ma się zmienić. Już w ubiegłym roku w polskich szkołach rozpoczął się pilotażowy program zajęć z zakresu programowania. Ministerstwo Edukacji Narodowej podjęło również decyzję o zwiększeniu liczby godzin informatyki od klasy czwartej szkoły podstawowej do czasu ukończenia szkoły ponadpodstawowej - z 210 do 280 godzin.

Nie chodzi jednak tylko o ilość, ale również o jakość tej edukacji. Wiedza informatyczna musi być przekazywana w przystępny sposób, aby zainteresować dzieci tą tematyką, a nie podcinać skrzydła już na początku ich przygody z programowaniem.

Nad tym ostatnim problemem zastanawiało się również kilku studentów Politechniki Białostockiej, którzy szukali sposobu na to, by programowanie nie było dla dziecka jedynie nauką, ale również świetną zabawą. Tak narodził się Photon.

PhotonPhoton fot. Bartek Pawlak

Poznajcie Photona

Photon, to edukacyjny robot, który pomaga dzieciom rozwijać umiejętność logicznego myślenia, odkrywać nowe technologie i stawiać pierwsze kroki w świecie informatyki.

Nasz zespół w całości wywodzi się z Politechniki Białostockiej i pewnie właśnie dlatego uważamy, że programowanie staje się równie ważne jak czytanie i pisanie, a znajomość zasad tego, jak komunikować się z maszynami i komputerami jest bardzo ważna.

- podkreśla Marcin Joka, który stoi dziś na czele startupu Photon Entertainment.

Photon powstał jako projekt studencki, ale szybko przerodził się w coś  większego, a to za sprawą ogromnego zainteresowania pomysłem białostockiego startupu.

Świat usłyszał o Photonie, gdy twórcy uruchomili kampanię crowdfundingową na portalu Kick Starter. Zbiórka zakończyła się sukcesem (zebrano 60 tys. dolarów), co pozwoliło sfinalizować prace nad projektem.

Marcin Joka wspomina, że  pierwsze prototypy edukacyjnego robota były dalekie od ideału. - Pracowaliśmy nad nimi samodzielnie, co okazało się błędem - zauważa.

Sytuacja zmieniła się, gdy do pracy nad Photonem włączyły się dzieci. To ich pomysły pozwoliły twórcom spojrzeć na robota oczami jego przyszłego użytkownika. W sumie powstało aż 28 prototypów Photona, które testowały trzy tysiące dzieci w całym kraju.

Powstanie Photona nie byłoby jednak możliwe bez wsparcia ze strony firmy Zortrax. Olsztyński producent drukarek 3D pomógł twórcom w produkcji 25 pierwszych egzemplarzy testowych robota, drukując obudowy dla urządzeń. 

Jako gotowy produkt Photon został zaprezentowany na polskim stoisku na targach w Hanowerze. Robota testowała też brytyjska para książęca, podczas wizyty w Polsce.

Photon otrzymał również szereg nagród i wyróżnień podczas krajowych i zagranicznych konkursów. Zwyciężył m.in. w prestiżowych zawodach Microsoft Imagine Cup.

PhotonPhoton fot. Bartek Pawlak

Jak działa Photon?

Robot przybył na ziemię z innej planety.  Niestety podróż na Ziemię nie była pomyślna i w wyniku zderzenia z asteroidą Photon stracił niemal wszystkie swoje możliwości. Taką historię edukacyjnego robota poznają dzieci, gdy po raz pierwszy spotkają Photona.

Zadaniem dziecka jest nauczenie robota korzystania z jego zmysłów. Photon posiada 10 takich zmysłów, którym odpowiadają odpowiedni czujniki wbudowane w urządzenie.

Robot może wykrywać przeszkody, reagować na dotyk, oświetlenie, dźwięk i kontrast podłoża, a także wydawać dźwięki, zmieniać kolor i rozmawiać z innymi robotami.

Dzieci komunikują się z robotem za pośrednictwem aplikacji na urządzenia z systemami Android i iOS. Aplikacja pozwala im programować określone funkcje robota w prosty i intuicyjny sposób. Interfejs przypomina jedną z wielu popularnych gier na smartfony.

Miałem okazję testować Photona oraz dedykowaną aplikację  i muszę przyznać, że ten edukacyjny robot znakomicie tłumaczy podstawowe prawidła i zasady programowania. Pomaga w nauce analitycznego myślenia - a to wszystko w bardzo praktyczny sposób.

Dla przykładu dziecko może wydać Photonowi polecenie, aby przejechał 25 cm, skręcił w prawo, a w momencie, gdy zostanie pogłaskany wydał dźwięk lub zmienił swój kolor.

Aplikacja posiada kilka interfejsów, które są dedykowane różnym grupom wiekowym. Dzięki temu, programować mogą zarówno przedszkolaki, które nie potrafią jeszcze czytać, jak również uczniowie pierwszych klas szkoły podstawowej. Twórcy pracują obecnie nad bardziej zaawansowany interfejsem dla uczniów klas czwartych.

PhotonPhoton fot. Bartek Pawlak

Co dalej? 

Robot będzie dostępny w dwóch wariantach - edukacyjnym i konsumenckim. Już we wrześniu 2 tys. Photonów trafi do szkół, które wezmą udział w programie pilotażowym.

Do wersji edukacyjnej, przewidziane są dodatkowe materiały dydaktyczne, które pozwolą uczyć nie tylko programowania, ale również matematyki czy też biologii.

Premiera wersji konsumenckiej Photona została zaplanowana na grudzień.

W wersji konsumenckiej, robot jest mentorem i prowadzi dziecko „za rączkę” przez aplikację zaprojektowaną razem z zespołem psychologów z Uniwersytetu SWPS z Warszawy. Obsługa i nauka nie wymaga nadzoru rodzica

- podkreślają twórcy.

Photon cieszy się dziś zainteresowaniem nie tylko w Polsce. - Otrzymujemy zapytania z krajów UE, Australii, a nawet Panamy - podkreśla Joka. Obecnie skupiamy się na polskim rynku, ale nie wykluczamy, że Photon zawita też do innych krajów - dodaje.