WhatsApp zapowiada zupełnie nową wersję aplikacji. Koniec z rozdwojeniem jaźni?

Kamil Mizera
Przez ostatnie lata mogliśmy obserwować mniej lub bardziej udane eksperymenty na żywym organizmie - WhatsAppie. Wygląda jednak na to, że nareszcie znaleziono pomysł na komunikator, z którego korzysta blisko 1,2 mld ludzi na całym świecie.

Na oficjalnym blogu WhatsAppa pojawił się wpis, który, wciąż dość ogólnie, ale wyznacza kierunek rozwoju tej aplikacji. Otóż WhatsApp idzie w biznes. Ma służyć firmom do komunikacji, ale również do kontaktowania się z nami, zwykłymi użytkownikami. W tym celu powstanie zupełnie nowa wersja tej aplikacji: WhatsApp Business

Na razie niewiele wiadomo na temat tego, jakie funkcje ma oferować WhatsApp dla biznesu. Jedną z nich będą bez wątpienia zweryfikowane konta, tak aby użytkownik komunikatora był pewien, że odzywa się do niego sprawdzona firma, a nie jakiś oszust. WhatsApp Business ma być skierowany przede wszystkim do mniejszych firm, ale twórcy stawiają sobie również znacznie bardziej dalekosiężne cele. Chcą, by komunikator znalazł swoje zastosowanie w liniach lotniczych, bankach czy firmach handlu elektronicznego.

Tak zarysowany scenariusz wskazuje na to, że WhatsApp Business nie tyle będzie komunikatorem dla pracownik danych firm, ale przede wszystkim narzędziem komunikacji z klientami. Ma mieć możliwość obsługi dużych baz klientów. Zapewne będzie to oznaczało przebudowanie nieco funkcji czatu. Nie zdziwiłbym się, gdyby część tej komunikacji została zautomatyzowana przez boty. Plany ich zastosowania wyszły na jaw blisko rok temu, gdy WhatsApp zmieniał swoją politykę prywatności.

O ile więc trudno raczej spodziewać się tego, że pracownicy wielkich korporacji będą korzystać z WhatsApp Business do wewnątrz-firmowej komunikacji (rozwiązanie zewnętrzne, nieintegrowalne z wieloma standardowymi narzędziami i programami), to aplikacja może stać się niezłym narzędziem w rękach działów marketingu i sprzedaży tychże. Dostęp do bazy blisko 1,2 mld użytkowników, możliwość komunikacji marketingowej i sprzedażowej za pomocą kanału, z którego klient korzysta i który lubi, to spore atuty i przestrzeń dla Zuckerberga na zdywersyfikowanie targetu swoich dwóch popularnych komunikatorów. 

Dla przeciętnego użytkownika raczej wiele się nie zmieni. Poza może tym, że zaczną się do niego odzywać różnego typu firmy i ich boty. Z jednej strony może to być dość przydatne, np. wiadomość o opóźnieniu lotu czy nowym przelewie na konto. Z drugiej pewnie nie zabraknie zwykłego przekazu reklamowego. Na szczęście WhatsApp obiecuje, że konta firm będzie można blokować, w ten sam sposób, jak każdy inny kontakt na naszej liście.

Nowa/stara strategia WhatsAppa nareszcie kończy okres rozdwojenia jaźni tej aplikacji i stawia sprawę jasno: jest wersja dla zwykłych klientów, jest wersja dla biznesu, by ten mógł dotrzeć do tych pierwszych.

Bo Zuckerberg w końcu chciałby zacząć zarabiać na aplikacji, którą kupił za ponad 17 mld dolarów.  

Założyciel Fly4free.pl: Gdybym tę decyzję podjął wcześniej, fly4free.pl najprawdopodobniej byłoby najbardziej znanym serwisem w Europie [NEXT TIME]