Nowy inteligentny czujnik Fibaro może uratować ci życie. A drugi pozwala zaoszczędzić na kosztach ogrzewania

W sam raz na rozpoczęcie sezonu grzewczego na nasz rynek wchodzą dwa nowe rozwiązania dla inteligentnego domu, które pozwolą zaoszczędzić nieco pieniędzy, a w ekstremalnej sytuacji uratować z bardzo poważnych opresji.

Do oferty Fibaro, polskiego producenta systemów dla inteligentnego domu, wchodzi właśnie czujnik tlenku węgla. CO Sensor jest certyfikowanym sensorem czadu, który może się poszczycić wyjątkową precyzją pomiaru i prostą obsługą. Jest w stanie wykryć nawet nieznaczny wzrost stężenia tlenku węgla w pomieszczeniu, który może wpływać na samopoczucie domowników.

Urządzenie powiadamia o zagrożeniu głośnym sygnałem alarmowym oraz migającą diodą LED i może pracować samodzielnie bez połączenia z jakimkolwiek systemem automatyki domowej. Oczywiście, jeśli w mieszkaniu mamy już rozwiązania smart home, w sytuacji zagrożenia może wymusić otwarcie okien oraz włączenie dodatkowej wentylacji. Wbudowana bateria wystarcza na mniej więcej 2 lata pracy. Koszt CO Sensora na polskim rynku ustalono na 399 zł.

 

Druga z nowości to inteligentna głowica termostatyczna The Heat Controller, montowana bezpośrednio na zawór kaloryfera. Dzięki niej możemy zdalnie i automatycznie zarządzać ogrzewaniem w domu lub mieszkaniu. Wystarczy nam do tego smartfon lub tablet z aplikacją Fibaro. Głowica współpracuje z czujnikiem temperatury w pomieszczeniu i na podstawie tych danych może regulować poziom ciepła, odkręcając lub skręcając zawór grzejnika.

Czytaj też: Ile kosztuje inteligentny dom? Wcale nie tak dużo, jakby się mogło wydawać

The Heat Controller pozwala zaplanować harmonogram ogrzewania i dopasować go do naszej obecności w domu. Reaguje również na otwieranie okien, odłączając dopływ ciepła z kaloryfera i w ten sposób generuje dodatkowe oszczędności. Według badań producenta, wykorzystanie systemu może zredukować koszty ogrzewania o nawet 43 proc. Głowica ma być dostępna w Polsce w cenie 329 zł.

Obie nowości na polskim rynku docelowo mają współpracować z dwoma popularnymi standardami domowej automatyki: Z-Wave oraz Apple HomeKit.

Co łączy smartfony z chińską propagandą komunistyczną?