Tak małego telefonu komórkowego jeszcze nie widzieliście. Czy takiego sprzętu da się w ogóle używać?

Na postawione w tytule pytanie przyjdzie nam jeszcze chwilę zaczekać, bowiem wysyłka pierwszych egzemplarzy rzekomo najmniejszego telefonu na świecie zacznie się dopiero w połowie przyszłego roku. Jedno jest pewne już teraz - to nie będzie wygodne urządzenie dla ludzi o grubszych palcach.

Poznajcie tiny t1 - prawdopodobnie najmniejszy na świecie telefon komórkowy, na którego produkcję trwa właśnie zbiórka w serwisie Kickstarter. I jak zapewniają autorzy projektu, daleko mu do atrapy.

Gadżet o wymiarach 21 x 46,7 mm i wadze zaledwie 13 gramów ma złącze dla karty nanoSIM, klawiaturę, a pamięć urządzenia pomieści 300 numerów telefonów i 50 wiadomości SMS.

 

Bo poza dzwonieniem z telefonu da się podobno wysyłać wiadomości SMS (chciałbym zobaczyć na własne oczy pisanie ich na takiej miniaturowej klawiaturze). Bateria o pojemności 200 mAh ma pozwolić na 3 dni w stanie czuwania lub 180 minut rozmów.

Wszystko tu jest miniaturowe. Znalazło się nawet miejsce na ‘wyświetlacz’, o ile w ogóle można określić tym mianem panel o przekątnej 0,49 cala (64 x 32 piksele).

Czytaj też: Oto pierwszy na świecie powerbank wykorzystujący akumulatory z grafenem. Bezpieczny i szybki

Wszystko wskazuje na to, że projekt zostanie zrealizowany, bowiem twórcom już teraz udało się zebrać dużo więcej ponad zakładaną kwotę. Jeśli i wy chcielibyście otrzymać tiny t1, wystarczy wpłacić równowartość 40 funtów (wraz z kosztem przesyłki do Polski) i cierpliwie czekać do maja. Wtedy rozpocznie się wysyłka pierwszych egzemplarzy. Swoją drogą, sam zastanawiam się nad zamówieniem.

Co łączy SMS-y i alfabet Morse'a?