Boeing prezentuje prototyp drona, który zawstydzi konkurencję. Ta maszyna to prawdziwy siłacz

W zaprezentowanym właśnie przez Boeinga prototypie drona o typowo transportowym przeznaczeniu zdumiewają dwie rzeczy. Pierwsza z nich to masa, jaką jest w stanie unieść, zaś druga to rekordowo krótki czas realizacji projektu.

Inżynierom Boeinga zbudowanie działającego prototypu drona transportowego o roboczej nazwie eVTOL CAV (electric vertical-takeoff-and-landing cargo air vehicle) zajęło raptem trzy miesiące i to od momentu powstania samego konceptu na papierze. Już same gabaryty maszyny robią ogromne wrażenie (długość 4,57 m, szerokość 5,49 m, wysokość 1,22 m, waga 339 kg). Co ciekawe, masa własna wyrażona w funtach to 747. Przypadek?

 

Elektrycznego drona unosi w powietrze system ośmiu śmigieł kręcących się w przeciwnych do siebie kierunkach. I co chyba najważniejsze - działa, co rzekomo potwierdzają pierwsze testy przeprowadzone na terenie laboratorium Boeinga w Missouri. Jak zapewniają inżynierowie odpowiedzialni za projekt maszyna uniesie ładunek o masie nawet 500 funtów, czyli ponad 220 kg.

Czytaj też: Boeing bije rekordy. Dostarczył najwięcej samolotów w historii. Latamy więcej, niż kiedykolwiek

Mimo typowo towarowego przeznaczenia widać wyraźnie, że Boeing konsekwentnie zmierza w kierunku, w którym spogląda obecnie większość dużych koncernów -  autonomizacji transportu przyszłości. Projekt może posłużyć również za podwaliny do testowania systemu autonomicznych taksówek. W tej działce z pewnością pomoże przejęta w ubiegłym roku przez Boeinga firma Aurora Flight Sciences.

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (17)
Boeing prezentuje prototyp drona, który zawstydzi konkurencję. Ta maszyna to prawdziwy siłacz
Zaloguj się
  • laudis2

    Oceniono 3 razy -1

    Układ silników skopiowali od Ruskich - jak to oni ale i tak, jest błędny????

  • student_zebrak

    0

    wiadomosc sprzed kilku dni, podczas ktorych praktykanci spali
    Powered by an electric propulsion system, the CAV prototype is outfitted with eight rotors allowing for vertical flight. It measures 15 feet long (4.57 meters), 18 feet wide (5.49 meters), and 4 feet tall (1.22 meters), and weighs 747 pounds (339 kilograms). Boeing didn’t provide any other details about the flight, such as the duration of the test or the capacity of the CAV’s batteries.

    Ciekawe, na ile im skoczylo na gieldzie?

  • student_zebrak

    0

    czy milosc GW do Boeinga zostala odwzajemniona?

  • bmc3i

    Oceniono 1 raz 1

    "Rzekomo" - to celowe użycie tego wyrazu, czy używanie słów bez świadomości ich znaczenia?

  • onuce-precz

    Oceniono 1 raz 1

    ruskie juz kradną!

  • mikron

    Oceniono 1 raz 1

    8 śmigieł kreci się w przeciwnych kierunkach... moja wyobraźnia się kończy na dwóch.

  • adin_null_adin

    Oceniono 3 razy 1

    Większość modelarzy potrafi samodzielnie zrobić takiego oktokoptera w dwa tygodnie.
    Najważniejszego nie podano - czas lotu i zasilanie.

  • kajotgw

    Oceniono 1 raz 1

    "Elektrycznego drona unosi w powietrze system ośmiu śmigieł kręcących się w przeciwnych do siebie kierunkach. I co chyba najważniejsze - działa, co rzekomo potwierdzają pierwsze testy przeprowadzone na terenie laboratorium Boeinga w Missouri."
    że niby działa napędzają ten dron?
    "W tej działce z pewnością pomoże przejęta w ubiegłym roku przez Boeinga firma Aurora Flight Sciences."
    W czym? A może po czym był autor?

  • sierrapapa

    Oceniono 1 raz 1

    Duży dron w tym filmiku jest raczej pretekstem do wygłoszenia korporacyjnej "misji".
    O nieustannym przesuwaniu przez pełnych pasji profesjonalistów z Boeinga granic awiacyjnej inżynierii.

    System śmigieł przeciwbieżnych udowodnił swoją sprawność, ale nie ma w tym nic dziwnego, bo jest stosowany w cięższych dronach (nosicielach większych kamer i.t.p.) od jakichś trzech, czterech lat.

    Ponieważ generalnie w awiacji problemy konstrukcyjne rosną wraz ze skalą, tak duży dron wymaga wydajnych ogniw i regulatorów obsługujących duże natężenia, ale to w zasadzie cała filozofia.

    Dlatego czas trzech miesięcy do oblotu, zwłaszcza przy zasobach Boeinga, nie jest specjalnym zaskoczeniem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX