LOT rozdaje darmowe bilety z okazji 89. urodzin? Nie wierz w takie wiadomości, to przekręt

Robert Kędzierski
Sieć zalewają oferty na darmowe bilety od LOT-u, KLM i Lufthansy. Ktoś podszywa się pod polską firmę. Reakcja na "ofertę" może być bardzo kosztowna.

Portal Niebezpiecznik informuje o nowej fali fałszywych wiadomości zalewających internet. Ktoś rozsyła wiadomości o promocji, którą miałby organizować LOT. Z okazji 89. urodzin oferuje ponoć darmowe bilety lotnicze. 

Trwa nowa fala ataków - fałszywa promocja Lot.Trwa nowa fala ataków - fałszywa promocja Lot. Źródło: Niebezpiecznik (publikacja za zgodą). Zdjęcie: Pixabay

Adres strony, do którego kierowane są ofiary ataku nie należy jednak do polskiej firmy. Litera "o" jest w nim zastąpiona znakiem specjalnym. Stojący za atakiem z pełną premedytacją wykorzystują znak firmowy LOT i jej nazwę. Odpowiedź na proste pytania miałaby dać gwarancję nagrody. Wystarczy kliknąć w link, by odebrać bilety. 

Autorzy strony zadbali o sfałszowane pozytywne opinie, które mają utwierdzić ofiary w przekonaniu, że wygrana jest w zasięgu ręki. 

Fałszywa promocja LotFałszywa promocja Lot Źródło: Niebezpiecznik.pl (publikacja za zgodą)

Co się stanie, jeśli uwierzysz

Kto uwierzy, że w tak banalny sposób może wygrać cenną nagrodę naraża się na dwa niebezpieczeństwa. Po pierwsze po kliknięciu linka mającego gwarantować odbiór nagrody ofiara proszona jest o udostępnienie wszystkich kontaktów z komunikatora np. WhatsApp. Tego typu mechanizm ataku kończy się zawsze falą wiadomości wysłaną do znajomych. Ci mogą mieć słuszne pretensje o wciąganie ich w podejrzaną promocję.

Uwaga na fałszywą promocję Lot, Ryanair i KLMUwaga na fałszywą promocję Lot, Ryanair i KLM Źródło: Niebezpiecznik.pl (publikacja za zgodą), zdjęcie: GraphicTwister (CC 2.0)

Czytaj też: Wyłączał usługi SMS Premium. A rachunki i tak rosły. 

W dalszym etapie ataku ofiara jest przekonywana, że otrzyma 1500 zł na bilety Ryanair. I tym razem jedyne, co trzeba zrobić, by nagrodę odebrać, to kliknąć w przycisk. Ostatnim krokiem do odebrania nagrody ma być podanie numeru telefonu.

Straty mogą być wielkie

Organizatorzy tego typu "promocji" liczą, że wiadomość trafi do osoby mało zorientowanej w tym, jak działa internet. Na przykład starszej. Wpisanie numeru telefonu kończy się często zapisaniem się do usługi SMS Premium, której koszt może wynieść nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Dane zdobyte przez formularz trafiają też do nieetycznych telemarketerów. Reagowanie na tego typu konkursy może się zatem skończyć niechcianą umową na zakup towarów lub usług. A tu straty mogą sięgać tysięcy złotych. 

***

Co łączy SMS-y i alfabet Morse'a?