"Wiemy, że oglądasz porno, powiemy rodzinie". Szantażują polskich internautów, my wyjaśniamy

Robert Kędzierski
Jeden z polskich internautów otrzymał na skrzynkę mailową wiadomość, która go zmroziła: "Wiemy co oglądasz wieczorami, o wszystkim powiemy rodzinie". Szantażyści mają na koncie wiele ofiar. Wyjaśniamy jak działa mechanizm przekrętu.
"Umieściłem wirusa na stronie porno, którą odwiedziłeś. Kiedy zacząłeś odtwarzać film wszystkie kamery w urządzeniach jakie posiadasz zaczęły nagrywać obraz. To nie wszystko - wirus przejął twoje dane do logowania, wszystkie adresy znajomych i rodziny. Mam zrzuty ekranu. Wiemy, że oglądasz porno, powiemy rodzinie. Oto mój portfel płatności Bitcoin. Zrobisz jak uważasz. Twój wybór"

- wiadomość o takiej właśnie treści trafiła na skrzynkę jednego z polskich internautów. Ten przestraszony zwrócił się o pomoc do ekspertów Niebezpiecznika. Był bowiem przekonany, że ktoś faktycznie dysponuje kompromitującymi go zdjęciami, albo będzie mógł wejść w ich posiadanie w przyszłości. 

Specjaliści przeanalizowali wiadomość i doszli do wniosku, który dla wielu internautów, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, będzie ulgą. Przestępcy, którzy rozsyłają tego typu wiadomości nie mają żadnych nagrań. Rozsyłają wiadomości na masową skalę działając na ślepo. Liczą po prostu na to, że ktoś uwierzy w ich zapewnienia, przestraszy się i zapłaci. Wiadomości tego typu krążą w sieci od lat, w wielu wariantach. 

Oglądanie porno może być niebezpieczne

Przestępcy wykorzystują strony z pornografią, dlatego trzeba mieć świadomość, że korzystanie z tego typu witryn może nieść realne zagrożenie. Pierwszym są złośliwe reklamy, które przekierowują do sklepów z oprogramowaniem. Często jest one zainfekowane albo fałszywe. Instalacja takiego oprogramowania najczęściej kończy się przejęciem kontroli nad kontem bankowym.

Czytaj też: Szef FBI radzi: zaklej kamerę w laptopie. Wszyscy tak robimy. 

Inne zagrożenie do cryptojacking. Witryny z pornografią czy nielegalnymi filmami i transmisjami sportowymi mogą zawierać skrypty, które obciążają procesor ofiary. Korzystają z jego mocy obliczeniowej. W efekcie skali taki proceder może przynieść wymierne "korzyści" atakującemu.