Uwaga, fałszywa aplikacja BZWBK na Androida powróciła. Uważajcie na to, co instalujecie na smartfonie

Klienci banku BZWBK i użytkownicy smartfonów z Androidem powinni mieć się na baczności. W oficjalnym sklepie Google Play znów pojawiła się kolejna fałszywa aplikacja banku. Można stracić pieniądze.

O stworzonej przez oszustów fałszywej aplikacji BZWBK pisaliśmy już kilka tygodni temu. Wówczas po kilkudziesięciu godzinach zniknęła ona ze sklepu Google Play. Niestety od tego oszuści zdążyli ją reaktywować już dwukrotnie. Obecnie aplikacja znów jest dostępna, a jej reklamy pojawiły się nawet w wyszukiwarce Google.

Czytaj też: Fałszywa aplikacja BZWBK w sklepie Google Play. Kradła dane logowania

Reklama fałszywej aplikacji BZWBKReklama fałszywej aplikacji BZWBK fot. Next.gazeta.pl

Fałszywka ma służyć, według zapewnień jej twórców, do "wygodnego dostępu do usług banku". W rzeczywistości jednak jej głównym celem jest wykradanie danych logowania i przechwytywanie wiadomości SMS.

Bank Zachodni WBK przed kolejnymi fałszywymi aplikacjami ostrzega m.in. na swojej oficjalnej stronie internetowej. "Zwracamy się do Klientów, aby nie pobierali ani nie instalowali nieautoryzowanych aplikacji. Osoby, które zainstalowały fałszywą aplikację do tej pory, powinny niezwłocznie ją odinstalować. W przypadku wątpliwości klientów zawsze prosimy o kontakt z naszą infolinią" - czytamy w komunikacie banku.

Fałszywa aplikacja BZWBKFałszywa aplikacja BZWBK fot. DM

Wierna kopia

Fałszywa aplikacja bardzo dobrze imituje wygląd oryginału. Przestępcy postarali się, by uśpić czujność ofiary. Po pierwsze, szata graficzna jest łudząco podobna do oficjalnej aplikacji BZWBK. Po drugie komunikaty nie zawierają błędów językowych, co zdarza się przy atakach wykorzystujących phishing. Atak jest więc starannie przygotowany.

Jedyne, co budzi wątpliwości, to prośba o zgodę na wysyłanie i odbieranie SMS-ów. Jeśli jej udzielimy, to oszuści będą mogli przechwycić kody autoryzacyjne wysyłane przez bank. Mogą one zostać wykorzystane do wyczyszczenia konta z pieniędzy.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o: