Obserwują, namierzają i nagrywają. Latający szpiedzy ciągle kręcą się nad Polską

Pozostają praktycznie niezauważone, ale tak naprawdę bez przerwy krążą nad naszymi głowami. Samoloty i drony zwiadowcze państw NATO intensywnie szpiegują Rosję, korzystając z polskiej przestrzeni powietrznej. Tylko czasem można je śledzić w internecie, a bardzo rzadko uda się zrobić im zdjęcie w locie. Pokazujemy jedno z nich.

Wykonał je w połowie września Jakub Laska, zapalony fotograf "polujący" na samoloty lecące na dużych wysokościach. Jak sam przyznaje w rozmowie z Gazeta.pl, był to duży łut szczęścia, wsparty cierpliwością i nieoficjalnymi informacjami o możliwości pojawienia się niecodziennych gości w rejonie Chojnic w województwie Pomorskim.

Udało mu się uchwycić w kadrze operację tankowania w powietrzu latającego centrum dowodzenia E-3 Sentry. Paliwo maszynie należącej do NATO przekazywał amerykański tankowiec KC-135.

Tankowanie E-3 Sentry należącego do NATOTankowanie E-3 Sentry należącego do NATO Jakub Laska

Latające oczy NATO

Taka sytuacja na polskim niebie jest dzisiaj rutyną. Mało kto jednak o tym wie, a sfotografowanie z ziemi operacji tankowania jest ewenementem. Sam Laska przy innych okazjach zdołał dwukrotnie uchwycić samoloty E-3 Sentry (jeden brytyjskiego RAF, a drugi NATO), ale lecące samotnie.

Brytyjski E-3 Sentry nad PolskąBrytyjski E-3 Sentry nad Polską Jakub Laska

Uchwycone w kadrze maszyny służą za latające centra dowodzenia, nazywane też AWACS (Airborne Warning and Command System - Lotniczy System Ostrzegania i Kontroli). Widoczny na ich grzbiecie duży dysk to osłona radaru obserwującego przestrzeń powietrzną w promieniu kilkuset kilometrów. Kilkunastu siedzących na pokładzie operatorów analizuje otrzymane z niego informacje i w razie potrzeby może zarządzać działaniami sojuszniczego lotnictwa. Na przykład wysyłać myśliwce na przechwycenie wykrytych samolotów przeciwnika.

Radar na grzbiecie lecącego E-3 z racji znajdowania się wysoko nad ziemią ma duży zasięg i bez problemu może obserwować obiekty lecące bardzo nisko, które dla stacji radarowych stojących na ziemi byłyby zasłonięte przez teren oraz krzywiznę planety. E-3 są więc uznawane za bardzo cenny element sił powietrznych NATO. Dobrze ilustruje to fakt, że te maszyny są obecnie praktycznie codziennymi gośćmi nad Polską.

Zarejestrowane tankowanie E-3 przez KC-135 w marcu 2017 roku na północ od Częstochowy

Większe zainteresowanie Rosją 

Przed 2014 rokiem takie widoki na polskim niebie były czymś bardzo rzadkim. Zmieniła to agresja Rosji na Ukrainę, w wyniku której NATO znacznie zwiększyło aktywność na swojej wschodniej flance.

Już pod koniec 2014 roku Rosjanie uskarżali się na gwałtowne zwiększenie częstotliwości lotów maszyn zwiadowczych NATO. - Latają praktycznie codziennie - mówił w grudniu 2014 roku generał Wiktor Bondariew, dowódca rosyjskiego lotnictwa. Wyliczał, że tygodniowo jest to kilkanaście lotów wzdłuż granic Rosji a użycie E-3 w ich pobliżu miało wzrosnąć do poziomu "masowego".

- Na przykład amerykańskie strategiczne samoloty zwiadowcze RC-135 jak do tej pory w 2014 roku wykonały 140 misji u granic Rosji, podczas gdy w 2013 roku było ich tylko 22 - mówił w grudniu 2014 roku Bondariew.

Później Rosjanie nie podawali już tak konkretnych liczb, jedynie uskarżając się na ciągłą inwigilację. Dochodziło też do licznych incydentów nad Bałtykiem i Morzem Czarnym, podczas których rosyjskie myśliwce podlatywały blisko zachodnich maszyn zwiadowczych, wywołując oskarżenia o "niebezpieczne" zachowania.

Lot RC-135, który wystartował z Wielkiej Brytanii i krążył między innymi nad Mazurami

Skryta aktywność 

Dokładnie skali działalności latających szpiegów NATO nie da się ocenić. Jedyne konkretne liczby w tym temacie, to te podawane przez Bondariewa. Misje zwiadowcze wzdłuż rosyjskich granic nie są tajemnicą, ale też żadne z państwo NATO nie informuje o nich publicznie.

Można je śledzić tylko w wypadkach, kiedy wojskowi z jakiegoś powodu zostawią włączony transponder nadający podstawowe informacje na temat ich maszyny. Takie jak pozycja, kurs czy typ. Takie sygnały mogą przechwycić amatorzy wyposażeni w odpowiedni sprzęt i wrzucić informacje o locie do sieci.

Dodatkowo obecność niektórych maszyn nad Polską jest odnotowywana w AUP, czyli liście planowanych niestandardowych lotów w polskiej przestrzeni powietrznej, prowadzonej przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Na przykład na trzeciego października zaplanowano loty dwóch tankowców KC-135. Nie ma jednak informacji o tym jakie samoloty mogą tankować i gdzie. Mogą to być polskie F-16 w ramach ćwiczeń, ale mogą być też na przykład E-3.

Dodatkowo w AUP jest wiele pozycji przy których nie jest podawany typ maszyny, jaki ma się znaleźć nad Polską. Nie wiadomo też ile lotów samolotów zwiadowczych jest wykonywanych z wyłączonymi transponderami.

Brytyjski R1 Sentinel kręcący ósemki nad Bałtykiem w pobliżu Obwodu Kaliningradzkiego

Nieustanna inwigilacja

Z tego, co zostało podpatrzone przez cywilów wynika, że samoloty NATO obserwujące Rosję krążą intensywnie od Morza Barentsa na Dalekiej Północy, przez Bałtyk, państwa bałtyckie, Polskę, przez Ukrainę po Krym i Morze Czarne. Poza wspomnianymi E-3 Sentry, najczęstszymi "podglądaczami" są wymienione przez generała Bondariewa RC-135. To duże amerykańskie samoloty specjalnie przystosowane do zbierania różnych sygnałów elektromagnetycznych. Nie tylko na przykład sygnałów radiowych, ale też tych emitowanych przez radary i systemy walki radioelektronicznej.

Czasem swoją obecność w pobliżu granic Rosji zdradzają też największe amerykańskie drony, RQ-4 Global Hawk, które wlatują nawet nad wschodnią Ukrainę i krążą w pobliżu terenów kontrolowanych przez separatystów. Zauważono również słynne U-2, oraz cały szereg mniej znanych samolotów amerykańskich, brytyjskich, francuskich, niemieckich czy portugalskich. Swoje samoloty w pobliże Obwodu Kaliningradzkiego wysyłają też Szwedzi. Polskie wojsko nie ma latających platform zwiadowczych, więc tego rodzaju misji nie wykonuje. 

Lecąc na dużej wysokości samoloty szpiegowskie są w stanie zaglądać nawet kilkaset kilometrów w głąb Rosji, bez przekraczania granicy. Na przykład E-3 krążący nad Mazurami może swobodnie obserwować przestrzeń powietrzną nad całym Obwodem Kaliningradzkim i większą częścią Białorusi. Rosjanie nie mogą z tym nic zrobić, ponieważ nie dochodzi do fizycznego naruszenia granicy. Muszą więc działać w realiach ciągłego bycia na podsłuchu.

Drong RQ-4, który po krążeniu nad Litwą skierował się na południe wzdłuż wschodniej granicy Polski

Więcej o:
Komentarze (93)
Samoloty zwiadowcze NATO nad Polską. Ciągła inwigilacja Rosji
Zaloguj się
  • metanoja

    Oceniono 59 razy 35

    Rosyjscy trolle zlatują się do takich artykułów jak muchy do wiadomo czego. Na ogół mają nicki zawierające cyferki (choć zdarzają się odstępstwa od tej reguły). Posługują się też terminami "usrael" i tym podobnymi, wyrażającymi pogardę wobec Ameryki, Żydów, Izraela, i Polski (choć tę maskują, udając, że gardzą tylko polskim rządem, a nie narodem czy państwem). Ich posty w sposób zawoalowany gloryfikują Rosję, jej potęgę militarną, geopolityczny spryt jej lidera.

  • beaviso

    Oceniono 39 razy 25

    I bardzo dobrze! Kłamliwym krętaczom należy przyglądać się bacznie, od czubka głowy, pod którą drzemią zmrużone oczka łasicy, aż po onuce na stopach. Panie Bondariew! A czemu szto właśnie od 2014 r. tak zintensyfikowała się działalność lotnictwa rozpoznawczego NATO? Udajesz pan głupa? A kto w tym właśnie roku "interweniował" na Ukrainie?

  • student_zebrak

    Oceniono 15 razy 13

    W Swiebodzinie jest tajna stacja radarowa dalekiego zasiegu, antena dosc prosty array w ksztalcie rozlozonych rak.
    Z reguly transmituje takze na poludnie jakies rzedy cyfr z zakodowanymi oznaczeniami - USD, PLN, €.

  • spyderman2

    Oceniono 24 razy 6

    ruskie nie muszą nas szpiegować bo anatolij macierewic z pis już dawno udostępnił wszystkie akta i unieszkodliwił polskie wojsko. głosujcie dalej sÓwereny na pisowskich komuchów

  • saves

    Oceniono 7 razy 3

    Co na to płaskoziemcy? Dla tych kretynów to marnowanie pieniędzy. Radar postawiony na ziemi i tak objąłby cały świat.

  • tiurer

    Oceniono 5 razy 3

    Nie wiedziałem, bardzo fajny news! ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX