Jak sprzedają się iPhone'y? Apple robi z tego wielką tajemnicę, ale eksperci nie mają wątpliwości

Daniel Maikowski
Apple nie publikuje wyników sprzedażowych nowych iPhone'ów. Ma ku temu powody? Eksperci uważają, że firma zwyczajnie nie ma się czym chwalić.

Do niedawna Apple nie miał problemu z publikowaniem bardzo szczegółowych danych na temat sprzedaży swoich urządzeń. Co kwartał mogliśmy sprawdzić, jak na rynku radzą sobie iPhone'y, iPady, MacBooki czy też takie usługi jak Apple Music.

Firma odeszła jednak od tej tradycji. W ostatnim raporcie finansowym próżno było szukać takich danych. Co więcej, nie ma nadziei na to, że dane sprzedażowe pojawią się w kolejnych raportach. Być może firma stwierdziła, że tak będzie dla niej korzystniej.

Jak sprzedają się nowe iPhone'y?

Od premiery iPhone'a XR, XS i XS Max minęły już ponad dwa miesiące. Dotychczas firma z Cupertino unikała jakichkolwiek deklaracji odnośnie tego, jak urządzenia te radzą sobie na rynku, a także który z iPhone'ów sprzedaje się najlepiej.

W środę milczenie przerwał wiceprezes Apple ds. marketingu Greg Joswiak, który w rozmowie z serwisem CNET zdradził, że to iPhone XR "był najpopularniejszym iPhonem począwszy od pierwszego dnia sprzedaży".

To wszystko. Żadnych konkretów. Wiedza o tym, że iPhone XR sprzedaje się lepiej od modeli XS i XS nic nam nie daje, bo nie mamy punktu odniesienia. Zresztą, nie jest to też żadne zaskoczenie, bo iPhone XR jest po prostu tańszy od dwóch modeli z wyświetlaczami OLED.

Przypomnijmy: w Polsce iPhone XR w podstawowej wersji kosztuje 3 729 złotych. W przypadku iPhone'a XS jest to 4 979 zł, a w przypadku iPhone'a XS Max - 5 479 zł.

AppleApple Fot. Marcio Jose Sanchez / AP Photo

Eksperci wiedzą swoje

To, czego nie chce przyznać Apple, zdają się sugerować rynkowi eksperci. Oni nie mają wątpliwości: nowe iPhone'y sprzedają się poniżej oczekiwań. Goldman Sachs tylko w samym listopadzie już dwukrotnie obniżał swoją prognozę dotyczącą wyceny akcji Apple'a. Zdaniem analityków banku firma mogła "przeliczyć się co do ceny iPhone'a XR".

Oprócz słabego popytu na produkty Apple w Chinach i na innych rynkach wschodzących, wygląda na to, że równowaga pomiędzy ceną i funkcjami iPhone'a XR nie została dobrze przyjęta przez klientów spoza USA

- czytamy w analizie Goldman Sachs.

Bank idzie w swoich prognozach jeszcze dalej. Zdaniem analityków, Apple mógł stracić swoją przewagę nad konkurentami, która polegała na możliwości sprzedawania swoich urządzeń po cenach wyższych od przyjętych przez rynek.

Sukces Apple związany z wysokim popytem na iPhone'a X , a także relatywnie zdrowym startem modeli XS sugerował, że siła cenowa pozostała nienaruszona. Okazuje się jednak, że Apple może znajdować się blisko granicy cenowej dla iPhone'a. Z naszego doświadczenia wynika, że gdy firma traci swoją silę cenową, to jednocześnie traci też marże i/lub udziały w rynku

- podkreślają analitycy banku.

AppleApple fot. Investing.com

Apple ma za sobą bardzo słaby miesiąc. Od początku listopada akcje spółki staniały o 17 proc., a kapitalizacja skurczyła się o 200 mld dolarów. W tym tygodniu firma straciła na krótko miano najcenniejszej spółki giełdowej na świecie. Wyprzedził ją Microsoft. Apple wrócił już na pierwszą pozycję, ale o rekordowej wycenie, która w sierpniu br. przekroczyła 1 bilion dolarów nikt już w Cupertino raczej nie pamięta.

Więcej o: